Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Pokolenie „fit” zamiast pokolenia pinty? Młodzi ludzie coraz rzadziej sięgają po alkohol

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Irlandia, kraj pubów, stouta i rozmów ciągnących się do zamknięcia lokalu, przechodzi cichą społeczną rewolucję. Młodzi ludzie piją coraz mniej alkoholu, a według właściciela pubu z Cork powodem może być nie tylko moda na zdrowy styl życia, ale także… Instagram.

Szacuje się, że od 2001 roku spożycie alkoholu w Irlandii spadło o 34,3 proc. Tylko w ostatnim roku przeciętny dorosły mieszkaniec kraju spożył 9,49 litra czystego alkoholu, co oznacza spadek o kolejne 4 proc. względem 2024 roku. Dla starszego pokolenia może to brzmieć niemal jak kulturowe trzęsienie ziemi. Jeszcze niedawno pub był sercem irlandzkiego życia społecznego, miejscem, gdzie załatwiało się politykę, przyjaźnie, interesy i życiowe dramaty. Dziś młodzi częściej liczą makroskładniki niż kolejki whiskey.

Paul Montgomery, który prowadzi pub w Cork, uważa jednak, że ten trend ma swoje pozytywne strony. „Mam dwóch synów po dwudziestce i oni prawie nie piją”, powiedział w programie Lunchtime Live. Jak zauważył, młodsze pokolenie coraz mocniej koncentruje się na siłowni, fitnessie i wyglądzie fizycznym. W jego opinii ogromny wpływ mogą mieć media społecznościowe. Dzisiejsza kultura internetu premiuje kontrolę nad wizerunkiem, więc wyrzeźbiona sylwetka, zdrowa dieta, poranny jogging i zdjęcie z matchą mają dziś większy społeczny kapitał niż noc zakończona kebabem o trzeciej nad ranem.

Jeszcze dwie dekady temu symbolem dorosłości była pierwsza kolejka w pubie. Dziś dla wielu młodych ludzi większym statusem jest karnet premium na siłownię i zegarek mierzący jakość snu. Czasy się zmieniają, nawet w Irlandii, gdzie Guinness przez lata miał niemal status narodowej instytucji.

Montgomery podkreśla jednak, że pub to nie tylko alkohol. Jego zdaniem spotkania przy drinku pełnią ważną funkcję społeczną i pomagają ludziom budować relacje, których coraz bardziej brakuje w epoce życia online. Właściciel pubu bronił również idei spożywania alkoholu w przestrzeni publicznej. Według niego obecność ludzi siedzących z drinkiem na ulicach czy nad kanałami może tworzyć spokojniejszą, bardziej otwartą atmosferę w mieście. Wskazał, że w wielu europejskich krajach picie alkoholu na świeżym powietrzu jest czymś naturalnym i nie prowadzi automatycznie do problemów z zachowaniami antyspołecznymi. Jego zdaniem społeczeństwo powinno uważać, by nie demonizować każdej formy publicznego spożywania alkoholu.

To zresztą ciekawy paradoks współczesnej Irlandii. Z jednej strony kraj coraz mocniej promuje zdrowy styl życia i ograniczanie używek. Z kolejnej, pub nadal pozostaje jednym z najważniejszych symboli wspólnoty i lokalnej kultury. Być może więc Irlandia nie odwraca się od pubów całkowicie. Raczej redefiniuje ich rolę. Pint mniej, rozmowy więcej. Mniej szalonego weekendu, więcej spotkania ze znajomymi po pracy, czyli nawet stare irlandzkie rytuały muszą dziś znaleźć miejsce między aplikacją fitness a relacją na Instagramie.

Bogdan Feręc

Źr. News Talk

Photo by Kelsey Chance on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE – chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version