Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Podatkowa rewolucja na rynku nieruchomości? Branża żąda zniesienia opłaty skarbowej dla debiutantów

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Irlandzki kryzys mieszkaniowy dotarł do punktu, w którym dotychczasowe instrumenty wsparcia przestają wystarczać, a eksperci alarmują, że obecna sytuacja niszczy tkankę społeczną i podważa przyszłą konkurencyjność całego kraju. W obliczu zbliżających się prac nad nowym budżetem, Instytut Zawodowych Aukcjonariuszy i Rzeczoznawców (IPAV) skierował do rządu dramatyczny i jednocześnie niezwykle konkretny apel.

Głównym postulatem organizacji reprezentującej branżę jest całkowite zwolnienie osób kupujących swoją pierwszą nieruchomość z podatku od czynności cywilnoprawnych, czyli popularnej opłaty skarbowej, w przypadku zakupu domów z rynku wtórnego. Taka decyzja pozwoliłaby młodym ludziom obniżyć koszty początkowe o tysiące euro, które mogliby przeznaczyć na wkład własny lub niezbędny remont starszego budynku.

Obecny system podatkowy jest przez ekspertów oceniany jako głęboko niesprawiedliwy i kontrproduktywny. Osoby kupujące nowy dom po raz pierwszy są już zwolnione z opłaty skarbowej, podczas gdy ci, którzy decydują się na nieruchomość z drugiej ręki – często z braku innych alternatyw – muszą płacić podatek w wysokości 1% wartości obiektu.

W dokumencie, do którego dotarły media IPAV wprost wskazuje, że karanie nabywców za wybór starszego domu jest absurdem. Przy średniej wartości nieruchomości oscylującej wokół 500 000 euro, zniesienie tego obciążenia oznaczałoby natychmiastowe pozostawienie w kieszeni młodego małżeństwa czy singla kwoty 5000 euro. Organizacja proponuje, aby zwolnienie było limitowane kwotowo i elastyczne pod względem lokalizacji, co ułatwiłoby start tysiącom młodych obywateli.

Choć wicepremier i minister finansów Simon Harris w zeszłym miesiącu wykluczył wprowadzenie takiej ulgi w nadchodzącym budżecie, presja rośnie, zwłaszcza że premier zasygnalizował wcześniej możliwość powrotu do pełnego zwolnienia, jakie obowiązywało w Irlandii przed grudniem 2010 roku.

Propozycje IPAV idą jednak znacznie dalej i uderzają w strukturalne problemy podaży mieszkań. Branża domaga się drastycznego obniżenia podatku od zysków kapitałowych ze sprzedaży aktywów – z obecnych 33% do 20%. Taki krok miałby natychmiast zmobilizować właścicieli do sprzedaży niewykorzystanych gruntów oraz opuszczonych nieruchomości, które mogłyby szybko trafić w ręce deweloperów. To kluczowe, ponieważ państwo stało się w dużej mierze uzależnione od międzynarodowych funduszy i gigantycznych firm budowlanych, całkowicie marginalizując krajowy sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Bez uwolnienia potencjału lokalnych budowlańców, osiągnięcie ambitnego celu budowy 60 000 domów rocznie do 2030 roku pozostanie jedynie sferą niespełnionych marzeń.

Sytuacja małych i średnich deweloperów jest w tej chwili dramatyczna, na co zwraca uwagę Genevieve McGuirk, dyrektor naczelna IPAV. Lokalne firmy nie dysponują takimi korzyściami skali ani łatwym dostępem do taniego kapitału jak międzynarodowe korporacje. Wiele z nich boryka się z niezwykle kosztownymi kredytami komercyjnymi, barierami w pozyskiwaniu kapitału własnego oraz ograniczonymi mocami produkcyjnymi. Rozwiązaniem tego problemu, obok reform podatkowych, powinno być wprowadzenie specjalnego programu „akceleratora dla deweloperów MŚP”. Taki program ułatwiłby dostęp do mniejszych pożyczek rozwojowych, pomógłby w sprawnym przechodzeniu przez skomplikowane procedury planowania przestrzennego oraz realnie obniżyłby koszty inwestycji. Wspieranie sektora MŚP jest powszechnie uznawane za jeden z najszybszych sposobów na realne zwiększenie liczby dostępnych lokali na rynku.

Równolegle do walki o nowe inwestycje, eksperci żądają wdrożenia znacznie bardziej agresywnej strategii przywracania do użytku publicznego pustostanów. Chodzi o radykalne zwiększenie dotacji remontowych oraz zachęt podatkowych dla osób decydujących się na rewitalizację zaniedbanych obiektów.

Rząd częściowo dostrzega ten problem, czego dowodem jest ubiegłotygodniowe zatwierdzenie planów wprowadzenia podatku w wysokości co najmniej 7% od opuszczonych nieruchomości.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Richard Bell on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version