Program wsparcia dla osób kupujących pierwsze mieszkanie miał w założeniu nieść realną pomoc tym, którzy mierzą się z potężnym kryzysem na rynku nieruchomości. Praktyka pokazuje jednak, że państwowy system wsparcia stał się wdzięcznym polem do popisu dla osób wyłudzających publiczne pieniądze, a rewelacje dotyczące działań Revenue wskazują na niepokojący brak stanowczości ze strony aparatu skarbowego.
Zamiast bezwzględnego egzekwowania prawa i surowego karania oszustw, irlandzki Urząd Skarbowy zdaje się stosować taryfę ulgową, która w istocie zachęca do podejmowania ryzyka na koszt podatnika.
Ujawnione przypadki wyłudzeń w ramach programu Help to Buy to zaledwie fragment szerszego zjawiska. Przepisy jasno określają kryteria kwalifikacyjne, natomiast maksymalna kwota wsparcia wynosi do 30 tysięcy euro, pod warunkiem, że beneficjent rzeczywiście nabywa swoją pierwszą nieruchomość i zobowiązuje się w niej mieszkać przez co najmniej pięć lat.
Tymczasem na jaw wychodzą mechanizmy świadomego wprowadzania w błąd:
- Zatajanie faktu posiadania nieruchomości w innych krajach, w tym w Wielkiej Brytanii,
- Sprzedaż lokalu lub wyprowadzka przed upływem wymaganego pięcioletniego okresu zamieszkania,
- Składanie niezgodnych z prawdą oświadczeń majątkowych w celu bezprawnego pobrania zwrotu podatku.
Skala procederu jest znacząca. Od ubiegłego roku urzędnicy podjęli działania kontrolne wobec 225 osób, odzyskując blisko 2 miliony euro, a tylko w tym roku zamknięto kolejne 74 sprawy na kwotę 636 tysięcy euro. Co więcej, od lutego 2020 roku dokonano niemal 600 spłat w przypadkach, gdy wnioski anulowano lub skorygowano.
Lider Aontú Peadar Toíbín trafnie punktuje te statystyki, zadając kluczowe pytanie: jak wielka jest grupa tych, którym udało się oszukać system i uniknąć jakiejkolwiek weryfikacji?
Największe oburzenie budzi jednak postawa samych organów skarbowych. Prawie wszystkie podejmowane interwencje zakwalifikowano do tak zwanego Poziomu 1. W praktyce oznacza to procedury miękkie, czyli powiadomienia mające „wspierać podatników” i dawać im szansę na polubowne naprawienie błędu bez ponoszenia dolegliwych konsekwencji prawnych czy stresu dłuższego dochodzenia.
Zamiast natychmiastowych sankcji, postępowań karnoskarbowych i publicznego piętnowania prób wyłudzeń, urzędnicy Revenue oferują sprawcom takiego procederu – łagodne lądowanie.
Tego rodzaju polityka prowadzi do niebezpiecznego absurdu. Skoro konsekwencją wykrycia oszustwa jest jedynie konieczność oddania bezprawnie pobranych środków, nielojalni wnioskodawcy nie mają nic do stracenia. Jeśli kontrola ich ominie – zyskują kilkadziesiąt tysięcy euro; jeśli zostaną przyłapani – po prostu zwrócą pieniądze. Tolerowanie takiej pobłażliwości osłabia zaufanie do instytucji państwowych i godzi w uczciwych obywateli, stając się kolejnym dowodem na głęboki kryzys w egzekwowaniu prawa.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by Isaac Burke on Unsplash

