Pierwsze noce w klubach – nadal brak jasności

Branża nocna, mocno krytykuje nowe przepisy o zachowaniu bezpieczeństwa zdrowotnego podczas imprez masowych, a dołączają do tego chóru niezadowolonych restauratorzy i właściciele pubów.

Chodzi oczywiście o przepisy, które mówią, jakimi zasadami mają kierować się lokale, więc wprowadzić takie środki, by zabezpieczyć w sposób wysoki miejsca spotkań publicznych. Branża mówi jednak, że po pierwsze wytyczne są nieścisłe, a po drugie, niektóre przepisy, wykluczają te, które wydane były wcześniej, ale nie zostały zniesione.

Tym samym niejasności pozostają, a właściciele lokali obawiają się, że mogą być w ten sposób narażeni na kary lub nawet zamknięcie pubu, restauracji lub klubu nocnego.

Piątek, czyli pierwszy dzień, a właściwie noc z otwartymi w Irlandii klubami, stał się też sprawdzianem, jak działają rządowe zalecenia, a te, oceniono dobrze, chociaż takiego zdania, nie mieli klienci, z którymi dziennikarze The Times, przeprowadzili krótkie rozmowy. Narzekano przede wszystkim na długi czas oczekiwania na wejście do klubu, a jednocześnie na dosyć „sztywną” atmosferę w środku, więc otwarcie, dla niektórych, nie było tym, czego oczekiwali.

Wracając jednak do problemów sektora rozrywkowego, ten chce, aby rząd wydał w trybie pilnym aktualizację przepisów, by zyskać w ten sposób jasność. Na to zareagował wiceminister ds. promocji handlu Robert Troy, który uznał, że nowe przepisy, dotyczą wyłącznie miejsc, które uruchomione zostały w ostatni piątek, więc właściwie tylko klubów nocnych. Puby i restauracje, kierować się mają zasadami, jakie obowiązywały wcześniej i dla tych miejsc obowiązują obecnie.

Nie ma jeszcze jasności, jak spawa, wyglądać będzie w najbliższej przyszłości, bo zamieszanie panuje w kwestii elektronicznych biletów wstępu do klubów nocnych, sal muzycznych i barów czynnych do późnych godzin nocnych, bo w zarządzeniach gabinetu znajduje się klauzula, iż wszystkie takie miejsca, powinny wydawać bilet elektroniczny. Ma to ułatwić śledzenie kontaktów osób zarażonych koronawirusem i pomóc służbom medycznym w ustaleniu kontaktów osoby chorej na Covid-19.

Co ciekawe, inaczej całą sprawę przedstawiają urzędnicy medyczni, a inny przekaz płynie z kół rządowych, więc wciąż, a niedziela będzie już trzecim dniem, kiedy kluby nocne, taneczne i sale muzyczne, mogą być otwarte, nie ma jasności, które przepisy mają zastosowanie do klubów nocnych, a które do pubów i restauracji.

Wydaje się, że właściciele całego sektora rozrywki, więc pubów, restauracji, klubów nocnych, sal tanecznych i muzycznych, powinni wsłuchać się w słowa minister kultury Catherine Martin i słowa ministra promocji handlu Roberta Troya, którzy stwierdzili, że nowe przepisy, mają zastosowanie wyłącznie do miejsc z muzyką na żywo, i które otwarte zostały w ostatni piątek.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська