Pieniądze wyciekają z kieszeni podatników szeroką strugą. Czy powinny?

Pomimo ogólnokrajowej blokady i nałożenia ograniczeń w podróżowaniu, jest grupa, która nic nie robi sobie z tych nakazów, więc podróżuje pustymi drogami, żądając za to zwrotu pieniędzy.

Sprawa dotyczy posłów, którzy „wyjeździli” w ostatnim miesiącu około 250 000 €, bo rachunki na taką kwotę wpłynęły do biura Oireachtas, a posłowie życzą sobie zwrotu pieniędzy za podróże i zakwaterowanie. Dzieje się tak pomimo po pierwsze zakazu podróżowania, a po drugie, ograniczenia ilości posłów, którzy biorą udział w posiedzeniach plenarnych.

Nie przeszkadza to jednak poselskiej braci, ubiegać się o zwrot kosztów, więc czerpać z budżetu państwa pełnymi garściami, pomimo jego kolosalnego obciążenia przez wypłaty zasiłków pandemicznych.

Co zastanawiające, nas zatrzymano w domach, straszy się nas wysokimi karami i więzieniem, a posłowie zachowują się tak, jakby wyjęci byli spod prawa, więc robią w tym kraju, co chcą, czyli jeżdżą po nim wzdłuż i wszerz.

Średnia kwota zwrotu kosztów podróży i zakwaterowania za ubiegły miesiąc to 1900 €, ale są też znacznie wyższe i trochę niższe, jednak w chwili blokady podróżowania, wszystkie są co najmniej kontrowersyjne, chociaż zgodne z przepisami wewnętrznymi obowiązującymi w Oireachtas.

Jest jeszcze jedna ciekawostka związana z Dáil, bo system sprawdzania listy obecności posłów, więc zliczania czasu poświęconego na pracę w niższej izbie parlamentu, jest obecnie wyłączony, czyli posłowie nie wprowadzają swoich kart poselskich do czytników, a to rodzi obawy, iż mogą lekko naciągać podatników na koszty. W tym przypadku nie ma też na dobrą sprawę możliwości sprawdzenia, czy poseł był w Leinster House i wykonywał obowiązki poselskie, czy pojechał na wycieczkę po kraju i ubiega się o zwrot kosztów tej podróży.

Bogdan Feręc

Źr: Oireachtas

Polska-IE: Udostępnij...
W co gra Ambasada RP
450 kilometrów od d
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish