Gospodarstwa domowe w całej Irlandii muszą przygotować się na wzrost kosztów związanych z wywozem i utylizacją odpadów. Z opublikowanego raportu rządowego wynika, że system zbiórki i przetwórstwa nie spełnia unijnych wymogów, co w najbliższych latach przełoży się na wzrost opłat za składowanie oraz odzysk śmieci.
Autorzy opracowania nie pozostawiają wątpliwości, że dodatkowe obciążenia zostaną w opóźnionym czasie przeniesione bezpośrednio na konsumentów, a opór społeczny wokół tego tematu może wywołać spory rezonans polityczny.
Zalecenia przygotowane przez firmę konsultingową Tetra Tech wskazują na konieczność stopniowego podniesienia stawki za składowanie na wysypiskach oraz odzysk o 100 euro za tonę.
Krok ten zadziałać ma jako ekonomiczna zachęta do bardziej rygorystycznej segregacji i recyklingu. Analitycy podkreślają, że dotychczasowy model oparty na bierności jest nie do utrzymania z punktu widzenia ochrony środowiska. W 2023 roku w Irlandii poddano recyklingowi zaledwie 1,3 miliona ton odpadów komunalnych z wytworzonych 3,1 miliona ton, co stawia kraj daleko poza celami wyznaczonymi przez Unię Europejską i naraża państwo na procedury naruszeniowe oraz wysokie kary finansowe.
Rekomendowany w raporcie plan, określony jako Scenariusz 2, zakłada połączenie wyższych stawek z bezwzględnie egzekwowaną selektywną zbiórką surowców wtórnych i odpadów organicznych. Według prognoz, umożliwić ma to osiągnięcie 65-procentowego poziomu recyklingu do 2035 roku oraz redukcję emisji gazów cieplarnianych.
Wprowadzenie tych zmian uderzy jednak najmocniej w konkretne grupy społeczne, więc osoby mieszkające w budynkach wielorodzinnych korzystających ze wspólnych kontenerów, mieszkańców obszarów wiejskich o ograniczonej dostępności usług oraz gospodarstwa domowe nieposiadające miejsca na przechowywanie wielu pojemników na odpady.
Sytuację gospodarstw domowych dodatkowo komplikuje postępująca konsolidacja rynku wywozu śmieci. Z danych zawartych w raporcie wynika, że liczba podmiotów operujących w tym sektorze spadła z 73 w 2015 roku do zaledwie 47 w roku 2024, do czego przyczyniły się wysokie koszty przestrzegania przepisów i wymogi inwestycyjne.
Rynek staje się zdominowany przez zaledwie kilka podmiotów i przykładowo w hrabstwie Longford pojedyncza firma obsługuje aż 96 procent gospodarstw, w Fingal w Dublinie jeden operator kontroluje 82 procent rynku, a w 16 hrabstwach jeden podmiot posiada ponad połowę udziałów. W tej sytuacji rząd staje przed wyborem, czy obecny model komercyjnej zbiórki odpadów jest w stanie zapewnić wymaganą efektywność, czy też konieczna będzie gruntowna reforma strukturalna całego systemu.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Pixel Shot on Unsplash


