Pasażerowie będą mieli problem?

Zbliżający się długi weekend może nie być takim, jakiego spodziewają się spragnieni zagranicznego wypoczynku mieszkańcy Irlandii, przynajmniej ci, którzy wybierają się w podróż, korzystając z lotniska w Dublinie.

Jak powiedziano po spotkaniu minister Hildegarde Naughton z władzami lotniska w Dublinie, pasażerów w przyszły weekend obsługiwać będzie zaledwie 70% personelu w stosunku do tego sprzed pandemii, więc ponownie możliwe są duże opóźnienia w odprawie pasażerów. To z koeli oznacza, że na swoje loty może spóźnić się znacznie więcej osób, niż było to w ostatnią sobotę i niedzielę, a ówcześnie ponad 1000 osób utknęło w kolejkach, a ich samoloty odleciały.

Jak podkreślają władze DAA, największym problemem jest obecnie znalezienie personelu, a to powoduje opóźnienia w odprawie bagażowej i podczas kontroli bezpieczeństwa.

Tłumaczenia nie wpłynęły jednak na opinie polityków, a ci z dużym rozgoryczeniem mówili o sposobie funkcjonowania głównego lotniska w kraju, natomiast premier Micheál Martin stwierdził, iż:

– Odpowiedź leży w zarządzaniu zasobami ludzkimi w DAA i planowaniu, ale też w organizacji pracy.

Władze lotniska przekonywały jednak, że obecnie nie mogą inaczej zarządzać dostępnym personelem, gdyż należy brać pod uwagę należne pracownikom dni wolne od pracy, ale też uwzględnić nieprzewidziane wcześniej nieobecności, a jednocześnie radzić sobie z ruchem pasażerskim na poziomie 95% tego sprzed pandemii.

Menedżer ds. mediów na lotnisku w Dublinie Graeme McQueen powiedział:

– Poziom zatrudnienia prawdopodobnie wciąż wynosi około 70 procent. Wielkim problemem w weekend były nieobecności pracowników, które zepchnęły nas z kursu wczesnym rankiem.  Musieliśmy na to zareagować i bardzo trudno było dojść do siebie. Nawet kiedy wcześniej przyjdziesz, pasażerowie nie przestają napływać. Staraliśmy się jak najlepiej nadrabiać zaległości, z wydłużonymi nadgodzinami i wezwaliśmy ludzi do pracy. To zaprowadziło nas daleko, pomogło na pewno po południu i wieczorem, ale poranek był dość ciężki… szukamy wszystkich opcji do wykonania i na pewno tego nie powtórzymy.

DAA zapowiedziało też, że będzie się starać zadośćuczynić pasażerom, który spóźnili się w ostatnich dniach, a przede wszystkim w ostatni weekend na swoje loty, zapewni im zwrot wszystkich poniesionych kosztów, w tym za zmianę rezerwacji, dodatkowe zakwaterowanie i koszt transportu. Dubliński Airport nie zwróci jednak pieniędzy za niewykorzystane zakwaterowanie w miejscu docelowym, nie zwróci pieniędzy za bilety np. na koncerty i inne wydarzenia, gdyż to nie leży już w gestii lotniska.

Przegląd sytuacji nadal jest w toku, a rozważa się też możliwość przeniesienia części lotów na inne lotniska i o takim rozwiązaniu DAA rozmawia m.in. z rodzimą linią lotniczą, czyli Ryanair. To z kolei poprawić ma przepustowość w Dublinie, a i zmniejszyć znacznie kolejki do odprawy bezpieczeństwa. Trochę inaczej do całej sprawy podchodzi Aer Lingus i nie rozważa obecnie możliwości zmiany w rozkładzie lotów oraz ograniczenia sprzedaży biletów na loty z Dublina.

Władze lotniska w Dublinie sugerują, aby do odprawy bezpieczeństwa i bagażowej stawić się nieco wcześniej, niż wynika to z lotniskowych standardów, a i zasięgnąć informacji w liniach lotniczych, w których wykupiony został bilet na lot.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Poland wants to buy
Banki będą łupić
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська