Partia Zielonych się sypie

Początek problemów Zielonych obserwowany był już po wyborach, kiedy jej szef zaczął układać się z hegemonami, a to nie spodobało się wielu członkom ugrupowania.

Później było tylko gorzej, bo wewnętrzne spory rozpaliły się przed wyborami nowego przywódcy i chociaż Eamon Ryan zdołał utrzymać ster partii, to właśnie wtedy, posypała się cała misterna układanka, gdyż jedna z posłanek, zagłosowała przeciwko ustawie zgłoszonej przez koalicję, a minister, także z Zielonych, wstrzymał się od głosu.

Krnąbrni zostali ukarani, a miejsce posłanki, która została zawieszona w prawach członka, próbuje się obsadzić ponownie. Neasa Hourigan była dosyć ważną osobą, bo pełniła funkcję rzecznika finansowego Partii Zielonych i była przewodniczącą Rady Polityki. Hourigan zajmowała też stanowisko „chief of bat”, którego zadaniem jest administrowanie systemem głosowania oraz zapewnia, iż członkowie partii uczestniczą i głosują zgodnie z wolą kierownictwa ugrupowania.

Ważne jest, że już druga osoba odmówiła przejęcia schedy po posłance Hourigan, a pierwszą była reprezentantka z Mayo Saoirse McHugh. Obecnie przejęcia obowiązków zawieszonej Neasy Hourigan odmówiła kandydatka kandydat Roscommon-Galway Julia O’Donoghue, która jednocześnie zrezygnowała z członkostwa w partii.

Julia O’Donoghue powiedziała: – …partia nie odzwierciedla już własnych wartości i zasad, a nawet własnej polityki.

*

Jak tak dalej pójdzie, to Zieloni zostaną zdziesiątkowani, a do końca kadencji, zostanie ich zaledwie garstka, która bronić się będzie przed politycznym niebytem. Nawiasem mówiąc, to problemy Partii Zielonych, wkrótce odbijać się będą czkawką koalicji, bo ta może stracić, większość parlamentarną, a wtedy, Sinn Féin będzie miało używanie.  

Bogdan Feręc

Źr: NewsTalk

Zdj: Reuters

Polska-IE: Udostępnij...
Czy bycie aktywnym j
KOLEJNYCH 21 ZATRZYM
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish