Papierowy dystans

Wydaje się, że rząd powinien zrezygnować z utrzymywania ogólnokrajowej fikcji, a ta odnosi się do dystansu społecznego, którego w zasadzie nikt już nie przestrzega.

Debata polityczna toczy się obecnie na kilku polach, bo chodzi m.in. o dystans w szkołach i zakładach pracy, ale wystarczy wyjść na irlandzkie ulice, by zobaczyć, że 2-metrowe zarządzenie, stało się dramatycznie jawną fikcją. Nikt już nie stosuje się do tego przepisu i nawet jeżeli ktoś chciałby w chwili mijania drugiego przechodnia dystans w czyn wprowadzić, to i tak dwóch metrów, ów nie osiąga.

Co ważne, doskonałym przykładem ignorowania przepisów był piątek, bo wtedy właśnie otwarte zostały podwoje sieci sklepów Penneys, a w kolejkach przed nimi, panował nastrój kanikuły i wszechobecnej szczęśliwości z powrotu możliwości dokonywania zakupów.

2-metrowy dystans w penneysowych kolejkach łamany był nagminnie, ale nie jest to przypadłością wyłącznie tego detalisty, bo i wszystkie inne kolejki, jeżeli się im przyjrzeć, jakby się zacieśniły, więc łamie się prawo, dając wyraz rządzącym, że muszą coś z tym zrobić, czyli albo znieść przepis całkowicie, albo o ile chcą zyskać spokój sumienia, to graniczyć go do mniej niż jednego metra.

Jakby jednak na to nie patrzeć, z zasadą 2 metrów należy coś zrobić, i nie dlatego by dać nam złudne wrażenie znikającego koronawirusa, a zachować resztki politycznej twarzy, osłoniętej ze wstydu kolorową maseczką.

Bogdan Feręc

Źr: Pa Media

Polska-IE: Udostępnij...
To nie skończy się
Szkolna karuzela trw
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish