Państwowa kasa pustoszeje w zastraszającym tempie

Podobnie, jak miało to miejsce podczas pierwszej blokady, ponownie mamy ciszę informacyjną związaną z finansami kraju, a te, z całą pewnością nie są w dobrej kondycji.

Oddziaływanie na budżet trzeciej fali koronawirusa jest znacznie bardziej dotkliwe, niż przypuszczano wcześniej i państwowa kasa, a szczególnie fundusz awaryjny Covid-19, opróżniany jest szybciej od oczekiwań. Jak dowiaduje się The Irish Times, pieniądze ze specjalnej rezerwy budżetowej, która przewidziana była na wydatki nagłe, wydawane są obecnie w znacznie szybszym tempie, niż było to w planie. Tym samym fundusz w wysokości 5,5 mld €, zaczyna świecić pustkami, a to oznacza, że ponownie trzeba będzie ratować się pożyczkami.

Wpływ na taki stan mają obecnie dwie kwestie, bo po pierwsze wyższe od zakładanych wydatki z roku ubiegłego, a po drugie, wyższe kwoty zasiłków, niż było to w planach, a i dłuższy okres ich wypłat. Jeszcze gorzej będzie po 5 marca, kiedy okaże się, a to jest obecnie w sferze przypuszczeń, iż blokada zostanie przedłużona, więc pomoc państwa, wypłacana będzie przez kolejne tygodnie. Większa jest też grupa świadczeniobiorców, a i zwiększone zostały fundusze pomocowe dla firm, więc te wszystkie składniki, mają wpływ na ogólną sytuację Skarbu Państwa.

Co należy podkreślić, całkiem niedawno, irlandzki rząd dosyć lekko traktował sprawę pożyczek zagranicznych, bo określił je, jako tanie, więc twierdził, że jest zabezpieczenie budżetu. Do tego wszystkiego należy dołączyć wpływ brexitu na irlandzką gospodarkę, co też ma przełożenie na wpływy do państwowej kasy, a składowe te razem wzięte, dają obraz zniszczeń, jakich dokonał…

Dobre są natomiast perspektywy gospodarcze na ten rok, ale żeby miały jakikolwiek wpływ na stan finansów kraju, muszą skończyć się blokady, ludzie wrócić do pracy, a Ministerstwo Finansów, zacząć zbierać podatki na poziomie, który pozwoli na zabezpieczenie wydatków ze środków własnych. Mówi się też, co jest zaskakującą opinią rządu, że „obecne tło gospodarcze”, jest lepsze, niż zakładano w budżecie na ten rok, a ów opracowany został z założeniami opartymi na wpływie brexitu i wirusie.

Jest też wskazówka, która może nam podpowiedzieć, że rząd planuje zachowanie obostrzeń na wysokim poziomie, chociaż nie wiadomo, jak bardzo wysokim. Na jednym z ostatnich posiedzeń Rady Ministrów, członkowie gabinetu zgodzili się, aby nie ustalać ostatecznej daty zakończenia programów pomocowych dla osób bezrobotnych z powodu pandemii. Nie zostało ustalone również, kiedy ewentualnie, gospodarka może zostać w dużym stopniu otwarta, chociaż rosną w gabinecie nadzieje, że stanie się to szybko.

*

Ogólnie rzecz ujmując, skoro takie rozmowy słyszane są w irlandzkim gabinecie, to z całą pewnością można powiedzieć, że ani my, ani rząd, nie wie, co się z wirusem, gospodarką i krajem stanie, a to bardzo źle wróży na przyszłość, bo ktoś powinien mieć jakiś plan, a tego, nadal nie widać. Jest natomiast dużo niepewności i blokada informacji o kondycji gospodarki kraju, co również napawa niepokojem, gdyż może być gorzej, niż przedstawia to obecnie rząd.

Bogdan Feręc

Źr: The Irish Times

Polska-IE - © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Poland to reopen hot
Netflix podnosi opł
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian