Nowa strategia współpracy z Polonią i Polakami za granicą na lata 2025–2030 wywołuje coraz większe emocje. Kluczowy punkt – oczekiwanie samofinansowania organizacji polonijnych – spotyka się z ostrą krytyką ekspertów. W wypowiedzi b. prezesa Fundacji Solidarności Międzynarodowej Rafała Dzięciołowskiego padają mocne słowa o „oderwaniu od realiów” i „ryzyku rozpadu środowisk polskich na Wschodzie”.
W tym artykule:
- „To nie ma nic wspólnego z realiami”
- Media mniejszościowe nie utrzymają się same?
- „To nie jest biznes, tylko misja społeczna”
- Samofinansowanie czy wycofanie państwa?
- Europa robi to inaczej
- Napięcie między państwem a diasporą
https://open.spotify.com/embed/episode/20evgTPLUylxbhSihA43XL?si=3ef265dc9bd348f2&utm_source=oembed
Przyjęta w ubiegłym roku strategia współpracy z Polonią i Polakami za granicą na lata 2025–2030 zakłada istotną zmianę podejścia do finansowania środowisk polskich poza krajem. Jednym z kluczowych założeń jest stopniowe przechodzenie organizacji polonijnych na model samofinansowania, w którym środki z budżetu państwa mają pełnić jedynie rolę uzupełniającą.
Założenie to wywołuje jednak poważne kontrowersje wśród ekspertów zajmujących się Polonią na Wschodzie.„Te rządy wykończą telewizję publiczną”. Ostra diagnoza Agnieszki RomaszewskiejAgnieszka Romaszewska-Guzy ostrzega w Radiu Wnet przed rozkładem TVP. Krytykuje brak koncepcji dla TVP Polonia, TVP Wiln…
„To nie ma nic wspólnego z realiami”
W rozmowie dotyczącej sytuacji mediów polskich na Wschodzie pojawiła się zdecydowana krytyka takiego podejścia.
– Mam wrażenie, że pisał to człowiek, który kompletnie nie wie, o czym pisał – ocenia Rafał Dzięciołowski, odnosząc się do założeń strategii.
W jego opinii oczekiwanie, że organizacje polskie w krajach takich jak Ukraina, Białoruś czy Rosja będą w stanie samodzielnie się finansować, jest oderwane od rzeczywistości.
– To jest absolutny nonsens – pada wprost w analizie.
Jak podkreślano, w wielu przypadkach mówimy o środowiskach działających w warunkach wojny, presji politycznej lub ograniczonego rynku medialnego.
Media mniejszościowe nie utrzymają się same?
Jednym z kluczowych punktów krytyki jest porównanie do europejskich standardów wsparcia dla mediów mniejszościowych.
Wskazuje się, że w wielu państwach Unii Europejskiej finansowanie tego typu inicjatyw jest systemowe i stabilne.
Przykłady:
- mniejszości niemieckojęzyczne we Włoszech i Austrii,
- społeczności duńskie w Niemczech,
- inne grupy językowe korzystające z długoterminowych programów wsparcia państwowego.
W tych modelach – jak podkreślają eksperci – finansowanie publiczne nie jest traktowane jako wyjątek, lecz jako fundament utrzymania pluralizmu medialnego i kulturowego.
„To nie jest biznes, tylko misja społeczna”
Krytycy strategii podkreślają, że media i organizacje polonijne nie funkcjonują jak klasyczne przedsiębiorstwa.
– Oczekiwanie, że media mniejszościowe będą się samofinansować, jest absolutnym nieporozumieniem – wskazują.
W praktyce oznaczałoby to, że wiele redakcji, portali i audycji radiowych działających na Wschodzie musiałoby zakończyć działalność lub drastycznie ją ograniczyć.Stanowisko Stowarzyszenia Forum Wileńskie w sprawie dyskusji wokół finansowania TVP WilnoOgraniczenie środków finansowych na funkcjonowanie TVP Wilno stworzyłoby niebezpieczną lukę, którą w warunkach wojny inf…
Samofinansowanie czy wycofanie państwa?
Największe obawy budzi jednak nie sam kierunek zmian, ale ich konsekwencje.
Zdaniem krytyków, odejście od stabilnego finansowania może doprowadzić do:
- likwidacji lokalnych redakcji,
- osłabienia więzi polskich społeczności,
- utraty narzędzi komunikacji i edukacji,
- ograniczenia wpływu Polski w regionie.
W tym kontekście pojawia się pytanie, czy strategia 2025–2030 nie oznacza w praktyce stopniowego wycofywania się państwa z aktywnej polityki wobec diaspory.
Europa robi to inaczej
Wskazywane w debacie przykłady europejskie pokazują inny model działania – oparty na długofalowym wsparciu instytucjonalnym, a nie oczekiwaniu rynkowej samowystarczalności.
W wielu krajach UE finansowanie mediów mniejszościowych traktowane jest jako element polityki państwa i ochrony różnorodności kulturowej.
Napięcie między państwem a diasporą
Spór o strategię 2025–2030 coraz wyraźniej pokazuje napięcie między dwoma wizjami:
- państwa ograniczającego swoje zaangażowanie finansowe,
- oraz środowisk polonijnych, które widzą w nim jedynego realnego gwaranta przetrwania.
To konflikt nie tylko o pieniądze, ale o model obecności Polski poza jej granicami.

