Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Paliwo wraca na stacje, ale system wciąż nie pracuje na 100%

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Po dniach wypełnionych niepokojem i widokiem zamkniętych dystrybutorów sytuacja na krajowym rynku paliw zaczyna powoli wracać do normy. Blokady dwóch kluczowych terminali paliwowych oraz jedynej w kraju rafinerii, które w zeszłym tygodniu niemal sparaliżowały łańcuchy dostaw, odeszły do przeszłości, ustępując miejsca intensywnej logistycznej nadrabianiu zaległości.

Statystyki napawają optymizmem, bo liczba stacji borykających się z całkowitym brakiem asortymentu zmalała o połowę. Jeszcze niedawno puste zbiorniki raportowało ponad sześćset punktów w całym kraju, a dziś liczba ta oscyluje wokół trzystu, co wyraźnie wskazuje, że paliwowa krew znów zaczęła krążyć w żyłach gospodarki.

Mimo wyraźnej poprawy kierowcy muszą uzbroić się w jeszcze odrobinę cierpliwości. Choć transporty z baz paliwowych i rafinerii wyjeżdżają regularnie, mechanizm uzupełniania zapasów nie działa błyskawicznie. System dystrybucji przypomina dziś wielką, ociężałą maszynę, która po gwałtownym zatrzymaniu potrzebuje czasu, by odzyskać pełną płynność. W praktyce oznacza to, że w niektórych regionach, zwłaszcza tych oddalonych od głównych węzłów transportowych, zatankowanie samochodu do pełna może być utrudnione jeszcze przez kilka najbliższych dni. Lokalne braki będą się zdarzać, dopóki każda stacja nie odbuduje bezpiecznego poziomu rezerw.

Równolegle z poprawą dostępności paliwa, na tablicach stacji benzynowych pojawiły się długo wyczekiwane zmiany cenowe. Od północy weszły w życie nowe obniżki akcyzy, które bezpośrednio przekładają się na zasobność portfeli. Podatek od litra oleju napędowego i benzyny został zredukowany o 10 centów, co w wielu miejscach pozwoliło na spadek cen do poziomu odpowiednio 2,08 euro oraz 1,82 euro za litr. To już kolejna runda cięć podatkowych od marca, co daje łącznie odczuwalną ulgę na poziomie około 30 centów na litrze w porównaniu do cen sprzed kilku miesięcy.

Rządowe interwencje, jak zaznaczają członkowie gabinetu, mają być skuteczną osłoną przed gwałtownymi wahaniami na światowych rynkach, choć przedstawiciele branży z Fuels for Ireland studzą emocje, przypominając o pewnym opóźnieniu w transmisji tych obniżek. Wiele stacji wciąż posiada zapasy kupione po starych, wyższych stawkach, co sprawia, że tańsze paliwo nie wszędzie pojawia się natychmiast po zmianie przepisów.

Podczas gdy kierowcy wypatrują niższych cyfr na wyświetlaczach przy dystrybutorach, w parlamencie wybrzmiewa debata o tym, jak trwale uniezależnić kraj od energetycznych szoków i głosy o konieczności przejścia na odnawialne źródła energii stają się coraz głośniejsze.

Propozycje podwojenia dotacji na panele słoneczne czy ukierunkowanego wsparcia dla osób o niskich dochodach pokazują, że obecny kryzys paliwowy postrzegany jest jako sygnał głębszego problemu. Choć minister klimatu Darragh O’Brien podkreśla, że udział zielonej energii w sieci wzrósł imponująco w ciągu ostatniej dekady, dla przeciętnego obywatela najważniejszą wiadomością pozostaje fakt, że paliwo znów jest w zasięgu ręki, a cena za wolność poruszania się po drogach zaczęła w końcu spadać.

W tle pozostaje tylko pytanie, które dźwięczy w wielu głowach, na jak długo?

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Juan Fernandez on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version