Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Outsourcing azylowy na horyzoncie. Czy Irlandia dołączy do unijnego „eksportu” migrantów do państw trzecich?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Europejska polityka migracyjna wkracza w fazę głębokich i bezprecedensowych przemian, a pomysły, które jeszcze do niedawna wydawały się politycznym tabu, dziś stają się przedmiotem realnych negocjacji. Wszystko wskazuje na to, że koncepcja fizycznego „eksportowania” migrantów do państw trzecich zyskuje na popularności wśród unijnych decydentów.

Irlandia, ustami ministra sprawiedliwości Jima O’Callaghana, wysyła jasny sygnał, że Dublin nie zamierza wykluczać swojego udziału w tworzeniu kontrowersyjnych ośrodków powrotowych. Mają one służyć jako punkty tranzytowe do deportacji tych osób, których państwa ojczyste odmawiają ich ponownego przyjęcia.

Mechanizm ten został włączony do szeroko zakrojonych reform w ramach nowo przyjętego Paktu Unii Europejskiej w sprawie migracji i azylu. Choć przepisy wprowadzono w ubiegłym miesiącu, same założenia logistyczne i prawne dotyczące owych węzłów powrotnych wciąż pozostają w fazie ustaleń roboczych. Zasadniczy plan zakłada możliwość deportowania migrantów do państw poza granicami Unii Europejskiej, nawet w przypadkach, gdy odsyłane osoby nie mają absolutnie żadnych historycznych, rodzinnych ani kulturowych powiązań z krajem docelowym.

Zniecierpliwione przedłużającym się kryzysem państwa takie jak Niemcy i Holandia, wspierane przez koalicję innych stolic, naciskają, aby pierwsze tego typu placówki tranzytowe powstały w krajach trzecich jeszcze przed końcem bieżącego roku. Realizacja tego ambitnego harmonogramu zależy jednak wyłącznie od pomyślnego finału skomplikowanych negocjacji dyplomatycznych. Wśród potencjalnych państw partnerskich, gotowych przyjąć europejskich migrantów, najczęściej wymienia się Rwandę, Libię oraz Etiopię.

Dla obrońców praw człowieka i licznych krytyków nowej polityki, plany te brzmią niepokojąco znajomo. Koncepcja unijnych ośrodków jest przez nich wprost przyrównywana do brytyjskiego, niezwykle głośnego i ostatecznie wycofanego „programu rwandyjskiego”. Zgodnie z założeniami Londynu, osoby ubiegające się o azyl miały być masowo wysyłane do tego afrykańskiego państwa w celu rozpatrzenia ich wniosków, całkowicie bez względu na ich kraj pochodzenia. Z kolei zwolennicy nowych europejskich regulacji odpierają te zarzuty, argumentując, że obecny system jest głęboko dysfunkcyjny. Ich zdaniem, utworzenie zewnętrznych centrów powrotowych drastycznie usprawni proces deportacji, zlikwiduje biurokratyczne luki w obowiązujących przepisach i ostatecznie skutecznie zniechęci kolejne fale ludzi do podejmowania prób nielegalnego przedostawania się na terytorium Wspólnoty.

W tym skomplikowanym krajobrazie geopolitycznym Irlandia przyjmuje postawę chłodnego pragmatyzmu. Podczas spotkania z dziennikarzami w Cork, minister Jim O’Callaghan potwierdził, że Dublin przystąpił do unijnego rozporządzenia w sprawie zwrotów. Szef resortu wyraźnie zaznaczył jednak, że ewentualne zaangażowanie w system zewnętrznych ośrodków zależy od jednego, bezwzględnego warunku – ścisłego przestrzegania praw człowieka. Zauważył również, że intencją rządu jest objęcie państwa nowymi regulacjami, lecz kluczowe będzie to, jak system ten rozwinie się w praktyce i w jaki sposób będzie wdrażany przez europejskich partnerów.

Minister O’Callaghan podkreślił, że podejście rządu do kwestii węzłów powrotnych, które na ten moment istnieją jedynie na papierze, będzie pozbawione ideologicznego zacietrzewienia. Szef resortu sprawiedliwości przyznał, że na tym etapie zachowuje otwarty umysł i stanowczo nie wyklucza udziału Irlandii w tym przedsięwzięciu. Zaznaczył, że jeśli powołane centra będą funkcjonować sprawnie, efektywnie i w pełnej zgodności z fundamentalnymi prawami człowieka, rząd z pewnością poważnie rozważy pełne zintegrowanie się z tym mechanizmem. Jak podsumował, nadrzędnym celem państwa jest zbudowanie solidnego, skutecznego, ale zarazem sprawiedliwego systemu. Tylko w ten sposób, w obliczu rosnących napięć społecznych, możliwe będzie utrzymanie lub wręcz odbudowanie zaufania obywateli do krajowego i europejskiego systemu azylowego.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. CC Irish Defence Forces

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version