Otwarcie szkół jest dużym błędem

Wirusolog z University College Cork Profesor Gerry Killeen, uważa, że ​​szkoły powinny pozostać zamknięte, a i jest przekonany, że ewentualna epidemia koronawirusa w szkołach, może przybrać duże rozmiary.

Jak powiedział profesor Killeen, a jego opinie stały się ostatnio bardzo popularne na wyspie, ale mało jest dowodów na to, aby dzieci szkolne masowo chorowały na SARS-CoV-2, jeżeli jednak się to stanie, chorobę przechodzić będą bezobjawowo, a wirusa przekazywać osobom dorosłym, chociaż i w tym przypadku są wątpliwości. Wirusolog jest natomiast przekonany, że na tym etapie rozwoju choroby, szkoły nie powinny być jeszcze otwierane, ponieważ ilość przypadków zachorowań w kraju wciąż wzrasta, a to, rodzi obawy o pojawienie się masowych zakażeń.

Profesor Gerry Killeen:

– Mamy dziś 10 razy więcej przypadków niż dwa miesiące temu. Więc jeśli było to 10 przypadków dziennie, dwa miesiące temu, a dziś jest to 100 przypadków, chyba że coś się zmienia, nie ma powodu, aby wierzyć w cokolwiek innego niż 1000 przypadków dziennie, które pojawi się za dwa miesiące. Nie ma powodu nie wierzyć, że do Bożego Narodzenia nie stanie się to 10 000 przypadków dziennie i jeśli nic się nie zmieni, więc kraj będzie podążał obecną drogą.

Twierdzenia profesora z Cork oparte są na modelach matematycznych, których podstawą jest wskaźnik reprodukcji Covid-19, a jako bazę przyjęto R = 1,4. Jeżeli przyjmiemy taki właśnie wskaźnik, okaże się, że ilość dziennych zakażeń może wzrosnąć do 1000 dziennie, więc naukowiec potwierdził swoją wcześniejszą opinię, a ta zakłada w najgorszym scenariuszu, nawet 10 000 przypadków zakażeń każdego dnia, co z kolei może mieć miejsce za kilka miesięcy. Profesor zaznaczył jednocześnie, że taka duża ilość przypadków przekazywania sobie wirusa, w wiosennej pandemii miała miejsce tylko dwa razy i tylko dwa razy w okresie od marca do końca czerwca, ilość potwierdzonych przypadków w Irlandii sięgnęła 1000 zakażeń w jeden dzień.

W kwestii szkół profesor Killeen jest jednak nieugięty i twierdzi, że ich ponowne otwarcie, może przyspieszyć proces przekazywania wirusa, natomiast bezobjawowi nosiciele, staną się końmi trojańskimi. Taka sytuacja może mieć miejsce właśnie w przypadku dzieci, które przekazywać wirusa będą sobie wzajemnie, by następnie koronawirus trafił tą drogą do innych osób. Profesor jest też przekonany, że na każde dziecko, u którego pojawią się objawy koronawirusa, przypadać będzie kilkoro, u których takich oznak nie ma, ale były lub są nosicielami.

Najważniejsze jest, aby Irlandia miała teraz sprawny system monitorowania i testowania przypadków, a ten pomoże w diagnozowaniu zakażeń, więc także w szybkiej izolacji osób chorych, a to przyczyni się do zmniejszenia ilości zakażeń na poziomie krajowym. Ważne jest też, podkreślił kierownik naukowy ds. ekologii patogenów stosowanych w Szkole Nauk Biologicznych, Ziemi i Środowiska UCC, aby testować uczniów, ale to zadanie bardzo trudne, o ile nie niemożliwe. Chodzi o cykliczne badania populacji miliona uczniów i nauczycieli w całym kraju, a jeden test, nie będzie wystarczający. W tym przypadku będą też koszty i będą one wysokie.

Profesor Gerry Killeen:

– Nie chodzi o to, jak szybko wybuchają epidemie, ale o to, jak cicho się one zdarzają. Szczególnie w szkołach. Dlatego odnotowujemy skoki w przypadkach Covid-19, których nie widać w innych epidemiach. Powodem tego jest to, że epidemie Covid-19 są już bardzo duże, zanim jeszcze ktoś zachoruje na tyle, by poddać się testom. Myślę, że osobami, które zakończą ten eksperyment, będą rodzice i nauczyciele. Jeśli zaakceptujesz, że bezobjawowa transmisja jest dużym czynnikiem, który sprawia, że ​​Covid-19 różni się od Sars, różni się od Eboli i różni się od innych chorób zakaźnych, które zostały skutecznie powstrzymane… Jeśli zaakceptujesz, że tak właśnie dotarł do kraju, trafił do naszych szpitali, domów opieki i zakładów mięsnych… I wiesz, że dzieci są jeszcze bardziej narażone na tę chorobę, bez objawów, musisz zadać sobie pytanie: Jak długo Covid-19 może być w szkole, zanim ktoś się o nim dowie? Tragedia polega na tym, że jeśli po prostu utkniemy w tym, co robimy obecnie, jeśli poważnie myślimy o zejściu do zera przypadków, moglibyśmy bezpiecznie otworzyć szkoły teraz lub wkrótce. Jednak straciliśmy tę szansę w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

Zdaniem prof. Killeena, rozwiązaniem jest powrót do polityki eliminacji wirusa, która, jak wykazały badania, może zostać osiągnięta w ciągu trzech miesięcy. Rozwiązanie w dużej mierze uznane zostało za wykonalne przez wielu ekspertów w dziedzinie zdrowia publicznego, zarówno pod względem ekonomicznym, jak i społecznym, więc testy i izolacja, to sposób na pokonanie SARS-CoV-2.

Profesor jest zdania, że pierwsze zakażenia w szkołach ujawnią się w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij...
Wpływ nikotyny na p
Kalejdoskop z komisa
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish