Ostatni akt prawny tego rządu

Wydaje się, że dzisiejsze posiedzenie irlandzkiego parlamentu, będzie ostatnim, podobnie jak ostatnim będzie pakiet nowelizacji ustaw, które zaproponuje gabinet Leo Varadkara.

Ostatnim przed wyborem nowego premiera, a co za tym idzie rządu, gdyż przyspieszyły rozmowy partii politycznych, by wyłonić nowego szefa gabinetu, a i utworzyć koalicję. Więcej mówi się obecnie o rządzie technicznym, więc takim, który powstanie na czas epidemii, by następnie zastąpiony został kolejnym, ale tak wcale nie musi się stać.

Kolejną istotną kwestią na dzisiejszym plenarnym posiedzeniu Dáil będzie omawiany pakiet środków, które mają związek z epidemią koronawirusa, a podkreśla się, że zazwyczaj przyjęcie takich rozwiązań zajmuje irlandzkim politykom miesiące, nie zaś od propozycji do głosowania, kilka tygodni.

Dáil zajmie się więc środkami pomocowymi dla najemców, którzy stracili pracę okresowo lub na stałe, co wpływa na ich możliwości finansowe, więc np. terminowe opłacanie czynszu, a i tych, którzy zagrożeni są eksmisjami.

Posiedzenie parlamentu przewidziane zostało na 12 godzin i ten czas pokazuje, że dużo spraw jest do omówienia, ale Biuro Prasowe Oireachtas dodaje, że nie wszyscy posłowie pojawią się na sali obrad. Chodzi o to, aby zachować odpowiedni dystans, więc izolację pomiędzy poszczególnymi posłankami i posłami.

W planie posiedzenia pojawiają się też informacje o zmianach do niektórych ustaw gospodarczych, by zapewnić wsparcie dla firm, a i niwelować nieprzewidziane skutku ekonomiczne, ale omówione zostaną też sprawy powrotu do pracy emerytowanych lekarzy i pielęgniarek. W tym zakresie nowelizacja ustawy o pracownikach służby zdrowia dopuszczać będzie okresowe świadczenie usługi pracy, w sytuacjach nadzwyczajnych. Takie same zmiany głosowane mają być w zakresie emerytowanych pracowników sił policyjnych i wojskowych.

Posłowie zajmą się dzisiaj również znalezieniem sposobu na wyłonienie nowego spikera izby niższej irlandzkiego parlamentu, a i omawiać będą kwestie wyboru nowego premiera i ukonstytuowaniu stabilnego rządu. Taki, aby powstał, potrzebuje potencjalnej koalicji Fianna Fáil i Fine Gael, ale z dostawką 10 innych posłów, więc albo jednego z mniejszych ugrupowań, albo wsparcia posłów niezależnych.

Źr/Zdj: Oireachtas

Będą już przy sprawach czysto politycznych, o czym dawno nie wspominaliśmy, warto chyba przyjrzeć się polityce Irlandii z ostatnich lat, a ta dosyć wyraźnie się zmieniła, a z całą pewnością zmieniają się preferencje wyborców.

Jeszcze kilka lat temu, sprawy po wyborach wyglądały klarownie, bo któraś z partii miała odpowiednią większość, by rządzić samodzielnie lub z udziałem niewielkiego ugrupowania, a to mogła skutecznie zdominować. Ostatnie dwie kadencje Dáil ujawniły jednak, że taka konfiguracja nie jest już możliwa, więc należy tworzyć koalicje dużych partii, czyli w przypadku Irlandii było to partnerstwo Fine Gael i Fianna Fáil. Teraz jest całkiem inaczej, bo niedawni jeszcze autokraci, nie mają, nawet wspólnie, takiego poparcia, by zawładnąć sceną polityczną, wiec muszą doprosić do swojego zespołu polityczną „przystawkę”.

W takiej sytuacji można zająć się też przewidywaniem przyszłości i zadać pytanie: Jak dalece zmieni się układ sił po następnych wyborach? Podział miejsc w parlamencie, a co się z tym wiąże ilość głosów, może być jeszcze większy, co oznacza, daleko idące problemy z utworzeniem nowego gabinetu tym raczej niechcianym przez społeczeństwo Zielonej Wyspy.

Bogdan Feręc

Polska-IE
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish