Osiem brudnych firm zostało zamkniętych

Irlandzki Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (FSAI), kolejny raz musiał ostro zareagować, ponieważ podczas przeprowadzonych w lipcu kontroli, odkrył poważne naruszenia przepisów dotyczących bezpieczeństwa żywności.

Zakazu prowadzenia działalności doczekały się trzy firmy z Dublina, a następne w Carlow, Kilkenny, Tipperary, Limerick i Kildare. Jak mówią inspektorzy FSAI, nakazy zamknięcia wydano, gdyż właściciele tych miejsc, nie dostosowali się do wcześniejszych zaleceń sanitarnych.

W Dublinie, gdzie na Abbey Street działała restauracja Govinda, stwierdzono prawdziwą inwazję karaluchów, więc FSAI nie miało innego wyjścia, jak wydać natychmiastowy zakaz zamknięcia tego miejsca. Lokal był też brudny i „lepkie osady” znajdowały się w każdym miejscu pomieszczeń kuchennych, a sprzęt używany do gotowania, pokryty był starym przypalonym tłuszczem.

Trochę kłopotu mieli kontrolerzy w Howth, bo w restauracji Okra Green, personel dokarmiał ptaki, a te rozzuchwalone częstymi darmowymi posiłkami, wędrowały sobie po kuchni, korzystając z tylnego wejścia. W tym przypadku pracownicy nie byli też zapoznani z przepisami  bezpieczeństwie przechowywania i przygotowania żywności, więc zakaz wydany został w trybie natychmiastowym.

Diamond Pizza w Drumcondra okazała się miejscem „nad wyraz brudnym, bez śladów czyszczenia pomieszczeń”, jak napisano w raporcie. Dodatkowym argumentem, który przemawiał, by to miejsce zniknęło z gastronomicznej mapy Irlandii, stały się stada much, które zadomowiły się w kuchni, a i brak ciepłej wody w równie brudnych kranach.

Fresh Bite w Callanie to z kolei siedlisko pleśni w lodówkach, a blaty robocze i ściany, dawno nie widziały detergentów, więc pokryte były zaschniętym jedzeniem i tłuszczem. Jeszcze jedna kwestia przeraziła inspektorów FSAI z Kildare, bo zapisy monitorowania temperatur w chłodziarkach i zamrażarkach, prowadzone były niesystematyczne, a dane nie odpowiadały rzeczywistości, do czego przyznali się pracownicy tejże placówki.

W sklepie spożywczym Needs Asian Grocery w Carlow nie było bieżącej wody, ściany i podłogi były brudne, natomiast na zapleczu i na tyłach budynku, właściciel sklepu urządził sobie składowisko śmieci.

Doktor Pamela Byrne, szefowa FSAI powiedziała, że „to niezwykle niepokojące, iż pomimo wielu napominań, właściciele sklepów i restauracji, nadal nie szanują, przepisów o bezpieczeństwie żywności. Takie zachowanie pokazuje lekkomyślne podejście do bezpieczeństwa żywności i lekceważenie zdrowia klientów. Jest całkowicie nie do przyjęcia, że ​​pracownicy niektórych przedsiębiorstw spożywczych nie są w stanie wykazać się odpowiednią wiedzą i umiejętnościami w zakresie higieny i obchodzenia z żywnością. Niektóre firmy spożywcze nie zapewniają wysokich standardów bezpieczeństwa żywności w swoich lokalach i wśród swoich pracowników, co powinno być napiętnowane i tak się dzieje”.

Bogdan Feręc

Źr: FSAI

Podziel się:

EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn