Opozycja udzieliła reprymendy premierowi

Dzisiejsze posiedzenie Dáil można nazwać ożywionym, a ugrupowania opozycyjne, dały upust swojemu niezadowoleniu i ostro krytykowały postępowanie rządu oraz samego premiera, który stawiał czoła połajankom.

Sinn Féin, Partia Pracy i Socjaldemokracja, żądały wyjaśnień, dlaczego do tej pory, nie wprowadzono obowiązkowej kwarantanny „hotelowej”, czyli izolacji po przylocie na wyspę, o ile podróżny, przybędzie bez wymaganego testu PCR? Gabinet krytykowany był jednocześnie za wysyłanie sprzecznych komunikatów, które dotyczą terminowości szczepień, a także traktowania przepisów, jakie zostały wprowadzone.

Swoje niedawne hasło powtórzyła szefowa Sinn Féin Mary Lou McDonakd, która mówiła, że potrawa jest „na wpół ugotowana”, a plan kwarantanny, jest niepełny i nie gwarantuje odpowiedniej formy zwalczania koronawirusa. Dostało się też ministrowi zdrowia Stephenowi Donnelly’emu, któremu McDonald zarzuciła, iż stworzone przez jego resort przepisy, pozwalają na „mieszanie się pod jednym dachem osób zdrowych, chorych i potencjalnie zakażonych”. Liderka największej partii opozycyjnej odniosła się również do samych przepisów o obowiązkowej kwarantannie, a powiedziała, że to nie jest normalna sytuacja, aby zapowiedziane przepisy, które potrzebne są teraz, wprowadzone zostały po kilku tygodniach. „Hotelowa” kwarantanna, może być wprowadzona za dwa tygodnie od dzisiaj, dodała McDonald, bo tyle czasu potrzeba, żeby zakończyć proces legislacyjny.

W wyjaśnieniu, jakie złożył premier, usłyszeliśmy, iż sytuacja jest bardziej złożona, jest też niebezpieczna, a obecnie szalejący w kraju wariant koronawirusa, bardziej zakaźny i należy postępować z nim w sposób zdecydowany, ale mając na względzie prawo. Micheál Martin stwierdził, iż nalegał, aby przepisy zostały wniesione do Dáil bardzo szybko, jednak proces legislacyjny, jest bardzo skomplikowany i zalecenia dotyczące kwarantanny, należy dostosować do przepisów. Premier podkreślił, iż nowe regulacje, trafią pod obrady parlamentu już wkrótce.

Na inne zarzuty opozycji, a te dotyczyły m.in. wskaźników zachorowań i szczepień, premier Martin odpowiadał, iż teraz, rząd skupia się na utrzymaniu zakażeń na niskim lub bardzo niskim poziomie, ale i likwiduje ogniska zakażeń. Szef gabinetu dodał, że tłumienie ognisk wirusa, to również powstrzymywanie ludzi od nieistotnych podróży międzynarodowych, których jest obecnie około 50%. Również w kraju podejmowane są środki, twierdził dzisiaj w Dáil premier, aby mieszkańcy Irlandii, nie oddalali się bez potrzeby od domów.

Jedną z największych dotychczas porażek rządu, jest niepowiedzenie w rozwiązywaniu problemu nieistotnych podróży, powiedziała współprzewodnicząca Socjaldemokracji Róisín Shortall i powiedziała, że obowiązkowa kwarantanna „hotelowa”, jest absolutnie niezbędna. Shortall wezwała też premiera, żeby jego rząd, wykazał się stanowczością i wprowadził zasadę „Zero Covid”.

Premier w tej kwestii odrzucił krytykę SocDemu i uznał, że obecne środki, są wystarczające, a życie mieszkańców wyspy i tak zostało już mocno ograniczone, przez różne obostrzenia. Premier odniósł się też do zdrowego rozsądku społeczeństwa, czym uzasadnił obniżające się wskaźniki zakażeń.

Micheál Martin:

– Jak nadzorować kogoś w ich sypialni, biorąc pod uwagę wyłącznie zdrowy rozsądek i praktyczność egzekwowania prawa.

Martin zakończył swoją wypowiedź słowami, że posłanka Shortall, spóźniła się ze swoim pomysłem.

Swoje żale wobec rządu i jego szefa wylał również podczas debaty lider Partii Pracy, a przyznać trzeba, że Alan Kelly, nie powiedział nic nowego, bo były to, wierne cytaty wcześniejszych jego opinii.

Bogdan Feręc

Źr: Oireachtas TV

Polska-IE - © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Profesor Mirosław M
Czy Wielka Brytania
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian