W Dublinie toczy się nietypowa, ale głośna sprawa, która pokazuje, jak daleko niektórzy właściciele nieruchomości są gotowi się posunąć, by wyegzekwować od najemcy opłaty za… używanie sprzętów domowych. Po tym, jak Irish Residential Tenancies Board (RTB) przyznała francuskiemu studentowi odszkodowanie w wysokości 7000 euro, właścicielka postanowiła pójść o krok dalej i zaskarżyć decyzję do sądu, wnosząc o jej anulowanie w drodze sądowego przeglądu (judicial review).
Spór dotyczy umowy najmu pokoju w domu w Clonsilla (Dublin 15), który od września 2023 r. do kwietnia 2024 r. wynajmował francuski student Laurent Stacchetti, a studiujący ówcześnie na Maynooth University. Właściciele Gabriela i Michael Hennigan zgodzili się wynająć mu pokój za 850 euro miesięcznie, z zastrzeżeniem, że tylko pewne media i usługi są wliczone. Szybko jednak, jak orzekł Trybunał RTB, relacja między stronami zaczęła przypominać logistyczny horror.
Trybunał uznał, że Henniganowie wysyłali do Stacchettiego „obraźliwe i nieustające” żądania zapłaty za tak podstawowe rzeczy, jak użycie stołu jadalnego do nauki, lodówki, czy wizyty jego partnerki. Gdy student był w podróży, właścicielka wysłała mu 17-stronicowy rachunek na 5255,50 euro, grożąc, że nie odzyska dostępu do pokoju, dopóki nie ureguluje należności.
RTB uznała zachowanie właścicieli za „bardzo poważne naruszenie” prawa do spokojnego korzystania z najmu i stwierdziła, że domaganie się opłat za używanie sprzętów domowych wykracza poza granice uzasadnionych kosztów, zwłaszcza gdy nie zostało to w jasny sposób określone w umowie. Rozstrzygnięcie obejmowało zwrot depozytu oraz 7000 euro odszkodowania za szkody i bezprawne wypowiedzenie najmu.
Zamiast zaakceptować tę decyzję, właścicielka złożyła w sądzie wniosek o judicial review, kwestionując zasadność rozstrzygnięcia RTB. Jak się dowiadujemy, jest to rzadki krok w sprawach dotyczących stosunku najmu, szczególnie w kontekście roszczeń tak nietypowych, jak opłaty za korzystanie ze stołu i lodówki, bo i ta nie mogła być używana bez dodatkowych opłat.
Sprawa ta, choć brzmi jak precedens z absurdu, odsłania poważniejsze napięcia w irlandzkim rynku najmu, gdzie studenci i najemcy często borykają się z niejasnymi umowami, dodatkowymi opłatami i presją ze strony właścicieli, którzy próbują obejść przepisy poprzez kreatywne naliczanie kosztów. RTB i sądy coraz częściej stają na straży praw najemców, uznając drobne naruszenia landlordów za naruszenia poważne, jeżeli w praktyce zakłócają prawo do spokojnego korzystania z lokalu.
Bez względu na to, jak potoczy się rozprawa, sprawa już odbiła się echem w środowisku najemców i właścicieli, podkreślając, że granica między dopuszczalnymi opłatami a nadużyciami może być cienka… ale prawo potrafi ją wyraźnie wyznaczyć.
Bogdan Feręc
Źr. Independent/The Irish Times
Photo by Onur Burak Akın on Unsplash

