OGNISTA WHISKY – gorący łyk DUBLINskiej historii ☘️🔥💙

W 1875 roku wybuchł w Dublinie wielki pożar. Do historii przeszedł on pod nazwą „The Great Whisky Fire”.

Pożar zaczął się w słodowni i magazynie Malone’a na Chamber Street, gdzie przechowywano 5000 beczek whisky i innych napojów spirytusowych. Ogień rozprzestrzenił się bardzo gwałtownie. Gdy płomienie dotarły do ​​drewnianych beczek z alkoholem, otworzyły je, tworząc płonącą rzekę whisky przepływającą ulicami jak lawa. Płonący alkohol wypalał wszystko, czego się dotknął, rozpalając płomienie tak szybko, że wydawało się, że nie można nic temu zaradzić…

Pomysłowy kapitan Dublińskiej Straży Pożarnej – niejaki – James Robert Ingram. Po wielu próbach zgaszenia rozpalonej „rzeki alkoholu” zdecydował się na niekonwencjonalny czyn…
Kazał strażakom wyciągnąć kostkę brukową, a znajdującą się pod nią mieszankę piasku i żwiru sypać na palącą się whisky. Ale wkrótce zdał sobie sprawę, że to nie wystarczy, gdyż whisky zaczęła sączyć się przez piasek. Nowym pomysłem, który okazał się zbawienny w skutkach to – obornik (!). Mnóstwo leżało go w magazynach w całym mieście. Ingram rozkazał by dostarczono go na miejsce pożaru. Tak więc obornik wrócił na ulice, skąd kiedyś przyjechał, tworząc zapory. Gdy płonąca whisky napotkała wilgotny nawóz, została wchłonięta, a ogień powoli zaczął gasnąć. Po latach okazało się, że ten pożar był jednym z najbardziej niszczycielskich w historii Dublina.


Jednak ciekawostki rządzą się swoimi prawami, więc dodam jeszcze…
W niektórych przypadkach próbowano uchwycić cenny płyn, zanim się zmarnuje w wyniku czego – 13 ludzi straciło życie, ale nie z powodu płomieni czy wdychania dymu, ale z zatrucia whisky. Panowie po prostu pili whisky z ulic. Do zaczerpnięcia strumieniami płynącej wzdłuż ulic whisky do użycia weszły garnki, ale nawet czapki i buty (!).


Dodatkowo stwierdzono, że w tej biednej części dziewiętnastowiecznego Dublina nierzadko bywały zwierzęta hodowlane mieszkające w kamienicach. W wyniku tego to podobno właśnie one zaalarmowały mieszkańców o niebezpieczeństwie. W 2014 r. wprowadzono nową mieszankę whisky rzemieślniczej o nazwie „Flaming Pig”, nazwaną na cześć piszczących uciekających świń, o których mówiono, że to one pierwsze powiadomiły mieszkańców o pożarze. Na koniec dodać należy, że spłonął wtedy alkohol o dzisiejszej wartości ponad 6 milionów euro.

Przemysław Zbieroń
Fot. Google
Shamek w Dublinie – Radio PL

Podziel się:

Wysokie kary dla ła
To kiedyś się stan
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn