Oficjalnie: Martin nie leci do Waszyngtonu. Koniczyna wysoko w rankingach

Premier Micheál Martin uciął wszelkie spekulacje, a potwierdził to w nocy Biały Dom, że wizyta z okazji Dnia Świętego Patryka, tej wiosny, zostaje odwołana.

Powodem są względy bezpieczeństwa zdrowotnego, a spotkanie irlandzkiego premiera i amerykańskiego prezydenta, przełożone zostało na „czas bardziej sprzyjający podróżom”. Co ważne, obie administracje, nadal współpracują ze sobą w zakresie organizacji Dnia Świętego Patryka, aby uczcić ten dzień w najlepszy możliwy sposób.

Rzecznik premiera Martina powiedział:

– Ustalenia obu stron w pełni uwzględnią wyzwania związane z Covid i spodziewamy się, że przy tej okazji tradycja zostanie podtrzymana poprzez program wydarzeń wirtualnych.

Co zostało pominięte w przekazach, premier już wcześniej twierdził, że nie jest pewien, czy uda mu się lecieć za ocean i spotkać się z prezydentem USA, a jak ówcześnie zaznaczył, „wirus będzie dyktował, czy podróż do Waszyngtonu jest możliwa, czy nie”.

Wypowiedź Martina nie wpłynęła jednak na pojawiające się spekulacje prasowe i powołane do życia, uruchomiły polityków opozycji, którzy znaleźli kolejny powód, aby krytykować rząd i jego szefa. Jak przyznał premier Micheál Martin, zarówno artykuły w prasie, jak i większość komentarzy polityków w tej sprawie, bardzo go bawiła, bo nie brała pod uwagę, wypowiedzianych wcześniej słów.

Obecnie wiemy już z całą pewnością, Martin, nie poleci w marcu do USA, więc miska koniczyny, zostanie w Irlandii. Tu pojawiły się też kolejne prasowe historie, bo część tytułów zastanawia się teraz, czy skoro Martin nie leci, to miska z koniczyną, nie powinna być wysłana i trafić do rąk prezydenta Bidena, za pośrednictwem nie kogo innego, jak amerykańskiej firmy kurierskiej, bo ta wciąż lata z USA do Irlandii i w odwrotnym kierunku.

Jeżeli tak się stanie, to „porost” należy wysyłać już teraz, gdyż jak wiemy, pocztowa kwarantanna obowiązuje i czas podróży, może sięgnąć nawet kilku tygodni. Z tym wiąże się kolejny problem, bo o ile premier Martin pośle roślinę z rodziny bobowatych do USA, trzeba będzie trifolium podlewać. W związku z tym, z miską koniczyny, powinien lecieć umyślny, by zasilać w płyny atrybut Irlandii.

Jak się stanie? Tę historię śledzić będziemy nadal, bo nie często się zdarza, by roślina pastewna, była tak wysoko w irlandzko-googlowskich rankingach wyszukiwania. A jest.

Bogdan Feręc

Źr: PA Media/RTE/Independent

Polska-IE - © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian