Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Odnawialny optymizm i rachunki bez zmian. Minister nie podaje dat obniżek cen energii

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Irlandzcy konsumenci płacący najwyższe taryfy za prąd w całej Unii Europejskiej, po raz kolejny muszą uzbroić się w cierpliwość. Minister energii Darragh O’Brien zapytany wprost o perspektywę realnego spadku kosztów energii elektrycznej, unika jednoznacznych deklaracji. Choć rząd roztacza wizję technologicznego przełomu opartego na morskich farmach wiatrowych, data, w której zmiany przełożą się na portfele obywateli, pozostaje wielką niewiadomą.

Sprawa wybrzmiała po zakończeniu nieformalnego szczytu ministrów środowiska, energii i klimatu państw UE na Dublińskim Zamku. Głównym tematem obrad była dekarbonizacja jednolitego rynku, a w dyskusjach akcentowano potrzebę ochrony konsumentów przed wyśrubowanymi kosztami transformacji, co podkreślała również unijna komisarz ds. środowiska Jessica Roswall. W praktyce jednak irlandzki minister nie był w stanie zagwarantować, czy ulga dla gospodarstw domowych nadejdzie w najbliższych latach, czy dopiero w perspektywie 2040 lub 2050 roku.

Morskie wiatraki w sferze planów

Kluczem do rozwiązania problemu skokowych cen oraz zapewnienia bezpieczeństwa dostaw ma być według resortu morska energetyka wiatrowa. Problem w tym, że obecnie na irlandzkich wodach nie działa ani jedna tego typu turbina.

Minister O’Brien odnosząc się do ambitnych założeń elektryfikacji opartej na morskich farmach do 2030 roku, przyznał, że od momentu objęcia urzędu półtora roku temu stawiał sprawę otwarcie: pierwotny harmonogram był nierealny. Projekt znajduje się w fazie procedur planistycznych, choć – jak zapewniono – pierwsze decyzje mają zapaść w krótkim czasie. Rząd liczy, że nowa ustawa usprawniająca procesy inwestycyjne oraz status infrastruktury krytycznej pozwolą wreszcie przekuć ubiegłoroczne aukcje praw do energii wiatrowej w konkretne place budowy.

Sukcesy na lądzie i magazynowe podium

Obrona dotychczasowych działań rządu opiera się na danych z rynku lądowego oraz odnawialnych źródeł energii (OZE). Wskazano, że w ciągu ostatniej dekady Irlandia podwoiła swoją moc wiatrową generowaną na lądzie, stając się unijnym liderem pod względem integracji OZE z siecią przesyłową.

Dynamiczny skok odnotowano również w sektorze fotowoltaiki – między 2015 a 2026 rokiem produkcja energii słonecznej wzrosła z 2 megawatów do spodziewanych 3 gigawatów (3000 MW) do końca bieżącego roku. Istotnym elementem układanki staje się także infrastruktura towarzysząca. Powołując się na dane Eurostatu, szef resortu zauważył, że pod względem bezwzględnej pojemności wielkoskalowych magazynów energii, Irlandia ustępuje w Europie jedynie potentatom takim jak Niemcy i Włochy.

Pomiędzy procedurą a rzeczywistością

Zderzenie systemowych sukcesów z realiami inwestycyjnymi dobrze ilustruje wizyta unijnych delegatów w elektrowni przetwarzającej odpady w Ringsend. Inwestycja, której koncepcja zrodziła się w 1996 roku, doczekała się rozpoczęcia prac budowlanych dopiero po niemal dwóch dekadach, w 2015 roku.

Dla mieszkańców kluczowe pozostaje jednak pytanie, czy morskie farmy wiatrowe nie podzielą losu wieloletnich opóźnień infrastrukturalnych. Darragh O’Brien deklaruje pełne skupienie na odblokowaniu procesów budowlanych, nazywając morski wiatr „przełomowym operatorem” dla gospodarki i społeczeństwa. Dopóki jednak turbiny nie zaczną dostarczać prądu do sieci, deklaracje o przystępności cenowej pozostają jedynie obietnicą bez określonego terminu realizacji.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Anna Jiménez Calaf on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version