Ocena beneficjentów Social Welfare

Od dawna wiadomo o licznej grupie mieszkańców Irlandii, którzy z pomocy społecznej zrobili sobie podstawowe źródło utrzymania, więc żyją sobie nieniepokojeni przez nikogo, na koszt ludzi pracujących.

W ostatnich latach Social Welfare próbuje walczyć z tym zjawiskiem, jednak przepisy i sama instytucja jest na tyle niewydolna, że wyszukiwanie oszustów i naciągaczy idzie w ślimaczym tempie, a nas pracujących, obciąża się dodatkowymi opłatami na szkodników i pasożytów społecznych.

Z całą pewnością system wypłat zasiłków i benefitów można w szybkim czasie uzdrowić, a wystarczy przyjrzeć się osobom, które zadomowiły się w „socjalu”, a i wciąż wymyślają powody, dla których państwo ma wyciągać do nich pomocną dłoń.

Nie bez racji mówi się niekiedy, że pracownicy Social Welfare działają w sposób wybiórczy, ale na takie działania pozwalają nieprecyzyjne przepisy, więc stosunkowo łatwo można je omijać i dostosowywać do swoich potrzeb. Organ regulacyjny, bo taki istnieje, a jest nim w najwyższej instancji Dáil, powinien powołać grupę specjalną, a ta zająć się przeglądem całości ustawy o pomocy społecznej, a i przepisów wykonawczych, co pozwoli naprawić niedoskonałości i załatać dziury prawne.

Wtedy specjaliści ds. pomocy społecznej mogliby nakreślić nowe ramy działania służb, które odpowiedzialne są za prawidłowe funkcjonowanie Social Welfare, a i precyzyjnie ustalić zasady przyznawania zasiłków i zapomóg.

Niestety Komisja ds. Reformy Prawa, również wybiórczo zajmuje się tematem, czyli zmienia poszczególne zapisy, a to powoduje problemy, gdyż tworzy dublujące się, a niekiedy sprzeczne regulacje, co w konsekwencji nie zmienia nic, a wręcz wprowadza chaos, a w tym muszą odnaleźć się urzędnicy.

Co ciekawe, znacznie lepiej w gąszczu niespójnych przepisów poruszają się naciągacze systemu, więc czasami lepiej znają przepisy od samych pracowników Social Welfare. W tym przypadku mamy jeszcze jeden problem, a ujawnia się on podczas dowolnej wizyty w Urzędzie Pomocy Socjalnej, bo zatrudnione tam osoby, znają niewielki tylko wycinek prawa o pomocy społecznej, więc przygotowany na „wyszarpanie” z systemu pieniędzy naciągacz, w prosty sposób może zwieść oficera opiniującego wniosek.

Oczywiście w Social Welfare intensywnie jakoby działa grupa do wyszukiwania nadużyć i oszustw, a w tej pracują oprócz wymienionych już urzędników „socjala”, policjanci i przedstawiciele Revenue, ale w ostatnich miesiącach, jakby słuch o nich zaginął, gdyż informacji na temat odniesionych sukcesów, szukać można ze świecą.

Social Welfare w swojej pracy nad ujawnianiem nadużyć prawa liczy też na pomoc mieszkańców Irlandii, którzy poprzez specjalną aplikację na stronie urzędu, złożyć mogą donos, jednak i w tym przypadku sprawa jest nieco śliska, bo wiele z nich, opiera się na bezpośrednich urazach i ansach, więc konfident działa często powodowany prywatnymi animozjami i czystą złośliwością, co może oznaczać jedynie próbę zemsty, a ta nie znajduje następnie potwierdzenia w rzeczywistości, dając jedynie więcej pracy urzędnikom.

Można także uznać, że większości osób pobierających zasiłki i zapomogi, te najzwyczajniej w świecie się należą, co wynika z przepisów oraz sytuacji, w jakiej się znaleźli, jednak nadal duże grono beneficjentów Social Welfare, uznać możemy za osoby nie do końca uczciwe, więc oszustów.

Tutaj chciałbym, aby państwo działające w moim imieniu, a i wspomagające osoby, a te z przyczyn losowych znalazły się w trudnej sytuacji, z moich pieniędzy, czyli podatków, działo w sposób dający mi pewność, że pieniędzy nie otrzyma naciągacz, któ®emu nie chce się pracować i przynosi zaświadczenia o wyimaginowanych chorobach, albo korzysta przez lata z dostępnych kursów zmieniających lub podnoszących kwalifikacje, co jest podstawą do opróżniania państwowej kasy w świetle prawa.

Bogdan Feręc – podatnik

Znajdź nas:

Głupie, szkodliwe,
Stephen Fahey: First
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn