Obniżka akcyzy nic nie da

Rządowy środek wsparcia rynku paliwowego w Irlandii jest zabiegiem czysto psychologicznym i w najbliższej perspektywie, pochłonięty zostanie przez rosnące ceny na światowych rynkach.

W kraju na wielu stacjach można było zauważyć już ceny benzyny przekraczające 2 €, co stało się powodem decyzji o obniżeniu podatku akcyzowego o 20 centów dla benzyn i 15 centów na olej napędowy, ale to spadek niewielki i nie będzie zbyt długo odczuwalny w kieszeniach kierowców. Do tego rząd nie zdecydował się na wprowadzenie maksymalnej ceny na paliwa pędne, jak proponowało ugrupowanie Sinn Féin, więc obniżka akcyzy jest działaniem czysto psychologicznym i zapewniającym rządowi alibi.

Eksperci rynku paliwowego są zdania, że ceny na giełdach paliwowych są wyjątkowo niestabilne, wydobycie ropy naftowej nie zostanie zwiększone, bo tak zadecydowały kraje OPEC, a także nie ma obecnie zbyt wielu pozytywnych sygnałów, że ich import do Europy, zostanie wkrótce powiększone w sposób istotny i na stałe przekroczona będzie bariera 200 $ za baryłkę, co też raczej nie zatrzyma wzrostów cen. To w połączeniu z wojną na Ukrainie daje podstawy, by sądzić, że ceny surowca na giełdach ropy wciąż będą wzrastać, co z kolei przyczyni się do wzrostów cen detalicznych. Dodatkowo w rynek paliw w Europie może uderzyć sama Rosja, bo zapowiada już sankcje gospodarcze, jakie będą nałożone na kraje europejskie, więc prawdopodobnie zmniejszy dostawy gazu i ropy do UE.

Ostatnie dni wyraźnie pokazały, że ceny ropy wyłącznie rosną, bo nawet niewielkie spadki są krótkotrwałe, czyli wprowadzona dziś o północy zniżka, pochłonięta zostanie przez kolejne zwyżki rynkowe. Pierwsze podwyżki na stacjach zobaczymy już w najbliższych kilku dniach, więc wtedy zacznie się konsumpcja obniżki, a co ważne, w tej sprawie wypowiedział się też minister finansów Paschal Donohoe.

Szef resortu finansów stwierdził, że „istnieje granica, jak bardzo państwo może izolować od wpływu z zewnątrz gospodarkę”, więc nie należy się spodziewać, aby kolejne obniżki miały miejsce, bo to zrujnuje budżet Irlandii.

Co ciekawe, zależności państwowej kasy od wpływów akcyzowych, zdaje się nie rozumieć np. poseł niezależna Verona Murphy, która wezwała do usunięcia wszystkich podatków akcyzowych, jakie nakładane są przez kraj.

To nie wszystkie składowe wysokich cen paliw na stacjach, bo jak przyznają detaliści i sprzedawcy hurtowi, również oni borykają się z rosnącą inflacją, podwyżkami cen energii elektrycznej, wyższymi kosztami dostarczenia paliw na stacje i innymi rosnącymi kosztami, co również ma wpływ na cenę końcową sprzedawanego produktu, czyli także z tej strony obniżka będzie nadgryzana.

Sektor paliwowy ostrzega również przed dokonywaniem zapasów, gdyż i takie zachowanie rynku może doprowadzić do sytuacji panicznej na rynku, a wtedy ceny ponownie zaczną wzrastać, głównie ze względu na nieoczekiwane zwiększenie popytu.

Obecnie Irlandia ma zapasy paliw płynnych na najbliższe 90 dni, są one uzupełniane na bieżąco i nie wydaje się, by w najbliższych miesiącach, paliw miało brakować. Tym samym, nie planuje się teraz wprowadzenia limitów tankowania samochodów, ale o ile taki środek wydawać będzie się niezbędny, zostanie zastosowany.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Concerns rise in Rus
Ważne spotkanie sze
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська