O pewnej skardze rzecz, czyli Studio Dublin to zło…

Zaskoczenie wzbudził pewien list, który dotarł do prezesa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i szefa Radia Wnet, gdy ów został przeczytany.

W tych dniach prezes Krzysztof Skowroński otrzymał list, w którym skarży się na nas, nie kto inny, jak Jej Ekscelencja Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Dublinie.

To wymaga komentarza, więc wraz z redaktorem Wybranowskim, postanowiliśmy odnieść się do jego treści i to już w jutrzejszym programie Studio 37, a ten w Irlandii rozpocznie się o godzinie 14:30.

Audycji słuchać można na falach eteru w Polsce, ale i poprzez łącza internetowe, korzystając z TEGO linku.

Natomiast jednym z wielu punktów spornych jest:

Warto zainteresować się moimi spotkaniami z politykami i naukowcami irlandzkimi mającymi na celu rozpoczęcie projektu „Łukasiewicz”, promującego postać genialnego polskiego logika ze Szkoły Lwowskiej, który pracował i zmarł w Dublinie. Naszą ambicją jest rozbudowanie współpracy naukowej między Polską a Irlandią„.

A tu odpowiedź z 2018 roku:

W grafikach ważne są m.in. daty.





Zapytać można, jeszcze przed odniesieniem się do całości, dlaczego cała sprawa ma początek z pominięciem nas, jako wypowiadających słowa, a przecież można było nas wezwać/zaprosić na rozmówię wyjaśniającą/dyscyplinującą. List wtedy mógłby okazać się niepotrzebny, gdyż zawiłości, mogłyby okazać się prostsze niż komukolwiek się wydaje. My natomiast, w wyjątkowych przypadkach, otrzymujemy informacje dotyczące samej ambasady, bo udostępniane treści są przekazywaniem informacji innych organizacji polonijnych a zbiór e-maili do nich, Ambasada RP w Dublinie ma pokaźny, gdyż całkiem niedawno, prosiła o aktualizację.

Od zawsze powtarzamy też, że jesteśmy, jako Studio Dublin, otwarci na współpracę z naszymi placówkami dyplomatycznymi i nie jest naszą intencją szkodzić, a cele są wręcz odwrotne. To natomiast pozostaje bez echa.

Kolejną ciekawostką jest punkt – z listu, który mówi:

Nie odsyłam Panów do polityków irlandzkich, z którymi współpracuję, bo są to spotkania tradycyjnie zastrzeżone, ale też pokazałyby moją aktywność i zaangażowanie„.

Oj, lepiej, żebym nie pokazywał, a i nie mogę tego zrobić, gdyż otrzymałem je w zaufaniu, mojej książki telefonicznej w „komórce”, bo tam znajduje się kilka prywatnych numerów telefonów do irlandzkich polityków i to najwyższego szczebla.

Krnąbrni, źli, podli i niepokorni:

Tomasz Wybranowski i Bogdan Feręc

Zapraszamy.

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Rząd nie może dłu
Zima zaczyna się w
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська