Nuda, nic się nie dzieje – jak w polskim filmie

Z działalności Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Dublinie, może się nawet doktoryzować, bo to przedziwna sprawa i niejeden człowiek zebrałby pokaźny materiał na ten temat, gdyby…

… cokolwiek się w niej działo.

Śledząc ostatnie internetowe poczynania naszej misji dyplomatycznej w Dublinie, nabieram przekonania, iż postawiona została w stan likwidacji, bo nudą wieje zarówno na internetowej stronie Ambasady RP, jak i na jej facebookowej witrynie.

Z facebookiem Ambasady RP w Dublinie to jeszcze pół biedy, bo na szczęście wstawiane są odnośniki do całkiem ciekawych tekstów portalu Culture.pl i Poland.pl, a i po drodze trafił się Dzień Babci i Dziadka, więc wypełnienie treścią jest.

Problem jest natomiast na oficjalnej stronie Ambasady, bo aktualnych informacji, które mogłyby służyć Polonii w Irlandii, jak na lekarstwo, czyli nudą wieje, że na miejscu jest tytułowy cytat z filmu Marka Piwowskiego „Rejs”.

Ja oczywiście wiem, że Ambasada RP w Dublinie ma tylko cząstkowy wpływ na swoją stronę internetową, ponieważ część informacji przesyłana jest przez „Warszawę”, ale czy nieobsadzony urząd ambasadora, blokuje prace informacyjne? Nikt nie organizuje imprez pod patronatem Ambasady RP w Dublinie, o czym warto czasami poinformować, a i czy pozostałości osobowe polskiej placówki dyplomatycznej są tam wyłącznie dla wypełnienia wnętrz budynku i zużywania irlandzkiego tlenu?

Kolejny raz pytam: Szanowny Panie Ministrze Jacku Czaputowiczu – kiedy w Dublinie będzie sprawny, rzutki i otwarty na inicjatywy Polonii ambasador?

Bogdan Feręc

Znajdź nas:

Famous Wexford Peopl
A co to się stało?
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn