Nowy system opłat lotniczych. Będzie drożej?

Europa coraz częściej wspomina o zmianach, jakie powinny nastąpić w rynku lotniczym, ale czy wszystkie będą korzystne dla pasażerów?

Tym razem propozycja pojawiła się w Norwegii, gdzie tamtejsza Partia Zielonych wiąże podróże lotnicze z ochroną środowiska i wezwała do wprowadzenia limitów ilości podróży. Oznacza to tylko tyle, że w roku, bez dodatkowych opłat, będzie można lecieć samolotem wyznaczoną ilość razy, a przekroczenie limitu, powodować będzie wzrost opłat.

Pomysł spodobał się już w Europie i zainteresowało się nim kilka państw, które z uwagą śledzą rozwój tej sprawy. Takiego zdania jest też część komentatorów związanych z irlandzkim rynkiem lotniczym i wzorem Norwegii, także proponują wprowadzenie podobnego systemu. Co istotne, również w tym przypadku zwraca się uwagę na emisję gazów cieplarnianych przez samoloty, a ich ilość wzrosła od 1990 roku ponad dwukrotnie, co kazało zająć się tym problemem.

Pieniędzy ze wprowadzenia nowych zasad, nawet w Irlandii może być całkiem sporo, bo 35 milionów pasażerów, jacy w 2019 roku odbywali podróże z i na wyspę, to potencjalne źródła dochodów.

Pierwsze dodatkowe lotnicze opłaty środowiskowe, mogą pojawić się bardzo szybko, chociaż już teraz ukryte są w cenach biletów, a linie lotnicze, skrzętnie ukrywają je przed swoimi klientami. W tym przypadku proponuje się jednak, aby zmodernizować system podróży lotniczych w taki sposób, jak wyglądać to ma w Norwegii, ale i wprowadzić limity odległości. Tym samym podróż samolotem na odległość do 1500 km, odbywać się może bez dodatkowego obciążenia finansowego, ale ekstra za lot zapłacą osoby, których podróż będzie dłuższa o kolejne 1000 km. Gdyby podróż wydłużyła się o następne 5000 km, to pojawi się kolejny wzrost ceny biletu, więc świat, nie będzie już tak otwarty, jak jest obecnie.

Ogólnie rzecz ujmując, chociaż nie wiadomo, w jakim kierunku podążą zmiany w Europie, dla większości jej mieszkańców, nie dojdzie do istotnych zmian, bo trasy należą tu do raczej krótkich. Niestety poszczególne kraje, jak i cała Unia Europejska może dojść do przekonania, że po pierwsze limit podróży bez dodatkowych opłat nie będzie przesadnie duży, a i odległość znacznie zostanie zmniejszona, by płacili wszyscy. Wystarczy przecież taką odległość zmniejszyć do ok. 1000 km, więc opłatę środowiskową, zapłaci wtedy ponad 60% podróżnych, bo średnia europejska trasa lotnicza, liczy sobie niewiele ponad 1100 km.

Czy to ma być ten nowy porządek świata? Przecież nie zmieni się nic, a będzie tylko drożej. Z tego natomiast wynikną inne problemy, np. dla linii lotniczych, bo przetrwają albo najsilniejsi, albo najtańsi. Może być też tak, że świat zacznie zamykać się przed sobą, kontynenty ponownie się od siebie odseparują, a państwa narodowościowe, zamkną się w swoich enklawach. Poza tym, co z transportem towarowym na duże odległości, bo idąc drogą ochrony środowiska, to i ten truje, a w propozycji Norwegów, słowa o nim nie ma. Na koniec jeszcze jedno, więc zarówno w Norwegii, jak i w Irlandii, nie proponuje się nic innego, jak podnoszenie opłat, natomiast rozwiązań i prawdziwych zmian brak.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij
Zaległości w egzam
Kiedy zniesiony będ
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian