W ciszy sobotniego wieczoru z lotniska w Dublinie wystartował czarterowy samolot, który dla 63 osób oznaczał definitywny koniec pobytu w Irlandii. Na pokładzie znajdowały się 54 dorosłe osoby oraz dziewięcioro dzieci podróżujących wraz ze swoimi rodzinami. Maszyna wystartowała o godzinie 17:05 i wylądowała w Johannesburgu wczoraj rano o 4:00 czasu irlandzkiego. Koszt operacji wyniósł natomiast 585 075 euro.
Deportowanym towarzyszyli funkcjonariusze An Gharda Síochána, personel medyczny, tłumacz oraz niezależny obserwator praw człowieka. Według Departamentu Sprawiedliwości była to standardowa procedura mająca zapewnić bezpieczeństwo oraz nadzór nad przebiegiem operacji. To już druga deportacja czarterowa przeprowadzona w tym roku i ósma od momentu wznowienia takich operacji w 2025 roku. W roku ubiegłym sześć lotów czarterowych doprowadziło do deportacji 182 osób objętych nakazami opuszczenia kraju, a dodatkowo 23 obywateli Unii Europejskiej wydalono na podstawie odrębnych decyzji administracyjnych.
Minister sprawiedliwości Jim O’Callaghan podkreślił, że deportacje są kluczowym elementem funkcjonowania państwa prawa i stwierdził, że „Loty czarterowe są obecnie rutynowym i niezbędnym elementem egzekwowania prawa imigracyjnego w państwie. Bez skutecznych środków egzekucyjnych nasze przepisy imigracyjne zostałyby podważone, a ja chcę zapewnić zaufanie społeczne do stosowania naszych przepisów w tym obszarze”.
Minister zaznaczył również jednoznacznie: „Jeśli dana osoba nie posiada zezwolenia na pobyt w tym państwie lub była zamieszana w działalność przestępczą, zostanie wydalona”.
Jednocześnie przedstawiciele rządu starali się podkreślić, że działania te nie są wymierzone w legalnych migrantów. Minister stanu w Departamencie Sprawiedliwości Colm Brophy zaznaczył, że większość obywateli Republiki Południowej Afryki mieszka w Irlandii zgodnie z prawem i wnosi istotny wkład w gospodarkę oraz życie społeczne kraju.
Informacje pokazują jednak wyraźną zmianę kursu w polityce migracyjnej państwa i w 2025 roku liczba wydanych nakazów deportacji wzrosła o 96 procent w porównaniu z rokiem poprzednim, osiągając poziom 4700 decyzji. W tym samym czasie liczba przymusowych i dobrowolnych deportacji wzrosła o 88 procent, a łącznie 2111 osób opuściło kraj w wyniku decyzji administracyjnych lub dobrowolnych wyjazdów potwierdzonych przez władze.
Rząd argumentuje, że deportacje czarterowe są bardziej efektywne niż korzystanie z regularnych połączeń lotniczych, szczególnie gdy chodzi o transport większych grup do jednego miejsca docelowego. Krytycy wskazują jednak na wysokie koszty takich operacji oraz rosnącą skalę wydaleń.
Nocny lot do Johannesburga pokazuje, że Irlandia wchodzi w nową fazę egzekwowania prawa imigracyjnego, a deportacje, które jeszcze niedawno były sporadyczne, stają się stałym elementem polityki państwa, cichymi operacjami przeprowadzanymi poza światłem kamer, lecz mającymi realne konsekwencje dla setek ludzi każdego roku.
Bogdan Feręc
Źr. Independent

