Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Niższe płace młodych. Spór o sprawiedliwość płacową nabiera tempa

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Debata o płacach młodych ludzi od miesięcy tli się pod powierzchnią, a teraz wychodzi na pierwszy plan z pełną siłą. Ugrupowanie People Before Profit stawia sprawę jasno, iż niższe stawki minimalne dla pracowników poniżej 20. roku życia to „rażąca dyskryminacja i wykorzystywanie”. Rząd, pracodawcy i eksperci słyszą te argumenty coraz głośniej, bo koszty życia rosną, a młodzi wchodzą na rynek pracy z pensjami, które nie nadążają za rzeczywistością.

Obecnie krajowa płaca minimalna wynosi 14,15 euro za godzinę. W praktyce jednak wielu młodych dostaje dużo mniej. Pracownik poniżej 18 lat może liczyć tylko na 9,91 euro za godzinę, osiemnastolatek na 11,32 euro, a dziewiętnastolatek na 12,74 euro. Różnice te mają być uzasadnione mniejszym doświadczeniem oraz większymi kosztami pracodawców, ale dla młodych pracowników brzmi to jak uznanie, że ich rachunki są niższe z definicji.

Rzecznik ISME John Barry w programie The Claire Byrne Show broni pracodawców, zwłaszcza małych firm. Wskazuje, że koszty działalności rosną i że młodzi pracownicy są zwykle w pierwszej, uczącej się fazie swojej kariery. Wchodzą do pracy bez doświadczenia i wymagają szkolenia, a przedsiębiorcy, jak twierdzi Barry, nie są w stanie płacić im tak dużo jak osobom z dłuższym stażem. Jego zdaniem system odzwierciedla realia rynku.

Paul Murphy z People Before Profit widzi to zupełnie inaczej. Podkreśla, że kryzys kosztów życia uderza w młodych tak samo jak w starszych, tyle że ich pensje są sztucznie obniżone. Wskazuje, że nastolatek nie płaci ułamka czynszu, prądu czy paliwa, tylko pełną wartość. Mimo to państwo oczekuje, że przeżyje za 70, 80 lub 90 procent stawki minimalnej. Zdaniem Murphy’ego to absurd. Dodaje, że obecna płaca minimalna i tak nie wystarcza na realne utrzymanie, a młodym odbiera się dodatkowo część dochodu tylko z powodu wieku.

Murphy przypomina też, że Komisja ds. Niskich Płac już w 2024 roku jednogłośnie zaleciła zniesienie niższych stawek dla młodych. Rząd jednak zapowiedział, że nie podejmie tego tematu przed 2029 rokiem. Dla deputowanego to sygnał, że interesy firm stoją wyżej niż interesy pracowników, którzy dopiero zaczynają życie zawodowe. Mówi o niesprawiedliwości i o przerzucaniu kosztów kryzysu na tych, którzy mają najmniej siły przebicia.

Sprawa niższych płac młodych nie jest już tylko techniczną dyskusją o stawkach godzinowych. To spór o to, jaką rolę młodzi mają odgrywać w gospodarce, kto ma ponosić ciężar rosnących kosztów życia i czy wiek może być podstawą do obniżania wynagrodzenia. Debata dopiero się rozkręca, a presja, by zmienić obecny system, rośnie z każdym miesiącem.

Bogdan Feręc

Źr. News Talk

Photo by Fernand De Canne on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version