Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Niewidzialni pasażerowie na naszych talerzach. Co naprawdę trafia do irlandzkiej żywności?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wybierając się na zakupy do supermarketu lub zamawiając kolację w restauracji, oczekujemy, że na nasz stół trafi produkt pełnowartościowy, a przede wszystkim bezpieczny dla zdrowia. Rzeczywistość potrafi jednak drastycznie zweryfikować te oczekiwania, o czym bardzo dobitnie przekonali się konsumenci w Irlandii w minionym roku. Choć mogłoby się wydawać, że rygorystyczne przepisy sanitarne chronią nas przed kulinarnymi koszmarami, to oficjalne statystyki pokazują zupełnie inny, niezwykle niepokojący obraz.

Ślimak ukryty w gęstym sosie z makaronem, ludzki paznokieć w kawałku chrupiącego ciasta, a nawet żywa ćma, która urosła i wyfrunęła z torebki świeżej sałatki – to nie są sceny z filmów grozy, ale realne znaleziska zdegustowanych klientów. Wyobraźnia producentów i zaniedbania personelu zdają się nie mieć granic, o czym świadczą kolejne przykłady, takie jak bateria ukryta pośród zdrowych migdałów czy mucha bezwładnie pływająca w butelce świeżego mleka. Te drastyczne incydenty stały się podstawą do interwencji urzędników FSAI.

Wszystkie te przypadki znalazły swoje odzwierciedlenie w oficjalnym raporcie Food Safety Authority of Ireland (FSAI). Krajowa infolinia ds. bezpieczeństwa żywności przeżyła w 2025 roku prawdziwe oblężenie, rozpatrując łącznie 9882 zgłoszenia i zapytania. Z tej ogromnej puli aż 6135 stanowiły oficjalne skargi złożone przez oburzonych konsumentów. Oznacza to ogromny, bo aż 23-procentowy wzrost liczby skarg w stosunku do roku 2024, kiedy odnotowano ich 4996. Specjaliści zajmujący się rynkiem spożywczym podkreślają, że nie jest to zjawisko nagłe, a liczby doskonale wpisują się w stałą tendencję wzrostową, którą inspektorzy obserwują już od ponad dekady.

Analizując strukturę zgłoszeń, na pierwszy plan wysuwa się kategoria żywności absolutnie nienadającej się do spożycia, która stanowiła aż 33 procent wszystkich zarejestrowanych skarg. Pod tym pojęciem kryje się nie tylko zepsute jedzenie, ale przede wszystkim produkty zanieczyszczone ciałami obcymi, które zagrażają zdrowiu, a nawet życiu konsumentów.

Tuż za nią, z wynikiem 28 procent, uplasowały się dramatycznie niskie standardy higieny w punktach gastronomicznych i sklepach. Inspektorzy FSAI, którzy zostali wysłani do zbadania każdego pojedynczego zgłoszenia na terenie całego kraju, napotykali w lokalach przerażające zaniedbania. Do najczęstszych grzechów irlandzkiej gastronomii należały: obecność gryzoni w miejscach przygotowywania posiłków, brak podstawowej higieny osobistej pracowników, którzy zapominali o myciu rąk lub zbyt rzadko zmieniali rękawiczki ochronne, a także noszenie nieodpowiedniej odzieży. Powszechnym i niedopuszczalnym problemem było również palenie tytoniu przez kucharzy i kelnerów noszących fartuchy służbowe oraz rażące błędy w przechowywaniu produktów, gdzie lodówki i zamrażarki nie zapewniały temperatur gwarantujących świeżość.

Trzecią plagą, która dotyka konsumentów, są podejrzenia zatruć pokarmowych. Choć kategoria ta objęła 26 procent skarg w 2025 roku, co oznacza delikatny optymistyczny spadek z poziomu 29 procent w roku ubiegłym, ilość wciąż pokazuje, jak ogromne ryzyko niesie za sobą stołowanie się w niesprawdzonych miejscach.

Dyrektor naczelny FSAI Greg Dempsey komentując te zatrważające dane, nie krył wdzięczności wobec czujnych mieszkańców kraju. Podkreślił, że publiczne informowanie o wszelkich obawach związanych z jakością jedzenia jest fundamentem ochrony zdrowia publicznego. Każde zgłoszenie od konsumenta działa jak system wczesnego ostrzegania, który uzupełnia codzienną, rutynową pracę całego pionu kontrolnego, w tym inspektorów ochrony środowiska, weterynarzy, inspektorów rolnych, służb rybołówstwa morskiego oraz laboratoriów. Choć stałe programy pobierania próbek i planowe kontrole są kręgosłupem działań regulacyjnych, to właśnie bezpośrednie sygnały od klientów pozwalają państwowym służbom na natychmiastową reakcję i eliminację konkretnego zagrożenia z rynku.

Rosnąca lawinowo liczba skarg ma jednak także swoją drugą, nieco bardziej pozytywną stronę. Świadczy ona o tym, że konsumenci są coraz bardziej świadomi swoich praw, nie godzą się na lekceważenie standardów i mają zaufanie do instytucji państwowych. Współczesny klient ma bardzo wysokie oczekiwania wobec całego łańcucha dostaw i oczekuje absolutnego profesjonalizmu. Walcząc z nieuczciwymi lub niedbałymi przedsiębiorcami, warto pamiętać, że zgłoszenie na infolinię FSAI to nie tylko wyraz naszej bezradności wobec włosa czy ślimaka w talerzu, ale przede wszystkim realny krok w stronę uzdrowienia rynku i zapewnienia bezpieczeństwa nam wszystkim.

Bogdan Feręc

Źr. FSAI

Photo by Alexander Grey on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version