Nieszczęśliwy Martin z pełnym wiary Varadkarem u boku

Dwóch najważniejszych polityków w Irlandii różni się w opiniach względem ponownego otwarcia kraju, a jednemu, spędza to sen z powiek.

Premier Micheál Martin jest przekonany, że ponowne otwarcie, nie jest jeszcze przesądzone, więc z dużą ostrożnością wypowiada się o 5 lipca, a i dodaje, że obawy jego idą w jeszcze jednym kierunku. Chodzi przede wszystkim o sektor turystyczno-gastronomiczny, który zaliczany jest do tych, cierpiących najbardziej z powodu pandemii koronawirusa, ale mówi również, że i przemysł lotniczy, poważnie odczuje decyzję, jaka zostanie podjęta w przyszłym tygodniu.

Wg premiera Martina, przesunięcie może być znaczne i plan otwarcia kraju 5 lipca, przełożony zostanie na 26 dzień przyszłego miesiąca.

Trochę inaczej podchodzi do tego zagadnienia wicepremier Varadkar, a ów polityk powiedział, że nie można aż tak drastycznie zmieniać daty i chciałby, żeby odmrożenie, stało się albo w zapowiedzianym terminie, albo opóźnione zostało o kilka do maksymalnie kilkunastu dni. Wicepremier chce mieć również pewność, że wariant Delta, a to za jego przyczyną kraj może pozostać w zamknięciu przez kolejne trzy tygodnie, jest na tyle rozwinięty w Irlandii, a i są przesłanki, że ilość przypadków wzrasta, by słuszną stała się decyzja o kontynuowaniu obecnie obowiązujących ograniczeń.

Do tego wszystkiego można też dodać kolejną z obaw premiera Micheála Martina, bo stwierdził on, że to lato, może być stracone dla całego sektora turystycznego i mieszkańców Irlandii.

*

Niedziela będzie słoneczna. To dodaję w ramach budowania pozytywnego nastroju mieszkańców Irlandii.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij
Minister wierzy, że
Heineken chce walczy
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian