Niedokładność szybkich testów jest dosyć wysoka

Kiedy Irlandia przygotowuje się do wprowadzenia szybkich testów lotniskowych, pojawiły się badania, a te wskazują, że dużo testów może dawać błędne wyniki.

Wyniki badań Imperial College London i Cardiff University, a te, opublikowane zostały w prestiżowym piśmie medycznym British Medical Journal (BMJ), pokazały, że jedna na pięć osób, które poddadzą się szybkiemu testowi na koronawirusa, może otrzymać wynik fałszywie dodatni. Wyniki stają też w sprzeczności z wcześniejszymi badaniami, które mówiły, że szybkie testy, nie wykazywały niedokładności.

Tym samym zespół naukowców stwierdził, że dokładność testów jest raczej niska, co może mieć odniesienie do ogólnej puli osób, jakie poddane zostaną szybkim testom, np. na lotniskach.

Szybkie testy, o których mowa, wykrywają przeciwciała we krwi, a badanie odbywa się poprzez nakłucie palca i pobranie niewielkiej jej ilości, co w szybkim czasie pokazuje, czy osoba poddana badaniu, ma w organizmie przeciwciała SARS-CoV-2. W 10% przypadków testy wykazały, że badany, był wcześniej zakażony koronawirusem, ale w 20 proc. przypadków wynik okazał się niepoprawny lub fałszywie dodatni.

Tym samym uznano, że takie testy, nie powinny być używane, jako jedyne i wiarygodne w 100 proc. do oznaczenia osób potencjalnie zakażonych, albowiem w pewnych sytuacjach, wynik, może być zakwestionowany.

W prostych słowach oznacza to, że podczas lotniskowego badania, uznani zostaniemy za potencjalnego nosiciela wirusa SARS-CoV-2, co zamknie nam drogę podróży. Jednak po wykonaniu standardowego badania, w centrum testowym, może się okazać, że lotniskowy test, dał wskazanie fałszywe i wtedy, zaczną się problemy władz, które dopuszczą do użycia niedokładnych testów. Mogą więc posypać się pozwy, o bezpodstawne zatrzymanie w kraju, a i odszkodowania mogą sięgać setek milionów euro.

Bogdan Feręc

Źr: BMJ

Polska-IE: Udostępnij
Rząd przedłuży pr
Irlandzkie kredyty h