Niebezpieczny moment dla Irlandii

Znaleźliśmy się właśnie w kluczowym momencie pod względem przyszłości kraju, a właściwie nic od niego nie zależy i można wyłącznie obserwować wydarzenia.

Umowa brexitowa, jeżeli nie powstanie lub nie zostanie przyjęta, zburzy cały porządek gospodarczy w Irlandii, co oznacza tylko jedno, czyli pogłębienie kryzysu ekonomicznego w kraju. Nie wszyscy go oczywiście widzą, bo przecież rząd nie mówi, iż jest źle, osoby, które pracują, otrzymują pensje, bezrobotni zasiłki, a sklepy, które mają do tego prawo, nadal są otwarte. To jednak gra pozorów, bo stan państwowej kasy jest w opłakanym stanie, jesteśmy już teraz mocno zadłużeni, a na koniec roku, dług może sięgnąć, a nawet przekroczyć 20 miliardów €.

Tragizm sytuacji pogłębi odcięcie Irlandii od jednego z głównych partnerów handlowych i nawet zaklinanie rzeczywistości przez premiera oraz ministra spraw zagranicznych, nic w tej sytuacji nie zmieni. Co ciekawe, rząd wraz z parlamentem, trochę w ukryciu, przez aklamację, przyjął specustawę o niwelowaniu skutków brexitu, ale jest ona na tyle rozbudowana, że nikomu nawet nie przyjdzie do głowy, by zająć się jej przeczytaniem. W akcie prawnym znajdują się natomiast rozwiązania, które mają być zastosowane w przypadku twardej formy wyjścia Brytyjczyków z UE, więc gabinet już chyba utracił wiarę, by stało się inaczej.

Do tego wszystkiego, dobre wieści nie płyną z Londynu, który poinformował, że „rozważa wszelkie scenariusze”, a jeżeli umowa nie zostanie uzgodniona do 31 grudnia 2020 roku, Królestwo wyjdzie z Unii Europejskiej, nie oglądając się na stronę przeciwną.

Wygaśniecie zasad, jakie obowiązują w okresie przejściowym, to początek dodatkowych kłopotów Irlandii, więc możliwe są zakłócenia łańcuchów dostaw, co oznacza, iż wiele towarów, nie będzie mogło swobodnie przekraczać granicy ze Zjednoczonym Królestwem. Będzie się to dziać w obu kierunkach, czyli straty odczuje zarówno nasz sektor detaliczny, w którym może brakować części asortymentu, jaki proponowany jest klientom obecnie, a i wytwórcy, stracą rynek zbytu.

Co w takiej sytuacji zaproponuje dubliński rząd? Rozwiązania systemowe, wsparcie finansowe dla przedsiębiorstw i prawdopodobnie nic poza tym, bo będzie musiał zająć zapewnieniem dostaw środków niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania kraju, w tym leków i środków medycznych, a i obronność postawić w stan, jaki nie był obserwowany od chwili wejścia do Unii Europejskiej. Pozostaną natomiast długi, z którymi trzeba będzie się uporać, a ich spłata, zajmie kilka, o ile nie kilkanaście lat. W takiej sytuacji i my odczujemy wiele zmian, głównie na gorsze, a chodzi o np. podatki, które wzrosną, a może nawet pojawią się nowe, bo przecież ktoś, będzie musiał posprzątać ten wirusowo-brexitowy bałagan, a rząd, własnej kasy na to nie ma.

W takiej sytuacji ciężar odpowiedzialności za pandemię koronawirusa i Brexit, złożony został na naszych barkach, niezależnie od tego, jak bardzo rząd w Dublinie, stara się nam wmówić, że jest inaczej i to oni robią wszystko, by było nam lepiej.

Bogdan Feręc

Źr.gł.: The Times

Polska-IE: Udostępnij
Polish unemployment
Nie ma podstaw dla d
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian