Nie uda się uniknąć podwyżek podatkowych

Do końca tego roku zadłużenie Irlandii sięgnie 250 miliardów euro, co stanie się impulsem do szukania pieniędzy wszędzie, gdzie będzie to możliwe.

Oznacza to tyle, że rząd, zacznie wprowadzać nowe podatki, by po pierwsze sfinansować dług, jaki powstał podczas pandemii, a po drugie, aby mieć pieniądze na zapowiadane inwestycje w rozwój państwa. Informację na spotkaniu z Krajowym Dialogiem Gospodarczym przedstawił minister finansów Paschal Donohoe, który jeszcze kilka tygodni temu twierdził, że podwyżki podatków w Irlandii nie będzie.

Nie jest jeszcze jasne, jaką formę uzyska sfinansowanie zadłużenia i na ile lat zostanie rozłożone, ale z całą pewnością już teraz można powiedzieć, że podatki będą wzrastać, by pozbyć się dziury finansowej w irlandzkim budżecie.

Obecnie mówi się o podniesieniu podatku od osób prawnych, co sfinansuje budownictwo mieszkaniowe, ale i służbę zdrowia oraz inne programy rozwojowe, a taki system opodatkowania, może być obserwowany przez najbliższe 10 lat. Inaczej będzie się dziać w zakresie podatków osobistych, bo te albo zaczną wzrastać dopiero od przyszłorocznego budżetu, albo zostaną nałożone nowe, by rząd mógł spłacić zadłużenie.

Co chyba najbardziej niepokoi, wśród osób zajmujących się finansami na poziomie krajowym, zapanowała ogólna zgoda na takie posunięcie, więc nikt w tym zakresie nie protestuje.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij
Provident umarza wsz
Fala za falą
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian