Nie musisz mówić pracodawcy o pozytywnym wyniku badania

Irlandzkie przepisy o ochronie danych osobowych są raczej jasne i chronią osoby zainteresowane, więc pracodawca, nie dowie się od HSE, że jego pracownik ma koronawirusa.

Żaden przepis lub rozporządzenie, nie ma także mocy sprawczej, by to pracownik poinformował swojego pracodawcę, iż pozytywnie lub negatywnie przeszedł test, więc nie trzeba o tym nikogo informować, a jedynie od naszej dobrej woli zależy, czy podzielimy się tą wiedzą, czy też nie. Nad tą kwestią zastanawia się teraz rząd, bo pojawiły się głosy stowarzyszeń reprezentujących pracodawców, gdyż coraz częściej spotykają się z odmową podania informacji przez pracownika, który poddał się testowi.

Zatrudnieni w zakładach pracy, poddają się testom, o ile takie są wymagane, ale część z nich, zamiast podać wynik pracodawcy, pozostaje na dwutygodniowych kwarantannach i nie informuje właściciela firmy, w której pracuje, jaki był wynik badania. Najczęściej robią to osoby z pozytywnym wynikiem, co powodowane jest obawami o stygmatyzację, ale i negatywni koronawirusowo, również tak postępują.

O problemach w tym zakresie rozmawiała z zaproszonymi gośćmi podkomisja rządu ds. pandemii, a także przyjrzała się przepisom, które należałoby zmienić, by całą sytuację odwrócić, więc by pracodawca, miał informację o osobach zakażonych SARS-CoV-2. Obecnie dotyczy to głównie osób zatrudnionych w przemyśle mięsnym, ale nie tylko w nim, albowiem wiele osób spoza tego kręgu, nie znalazło przepisu, nakazującego im przekazywania informacji o zdrowiu swojemu pracodawcy, więc odmawiają podania wyniku badania Covid.

Urzędnicy rządowi sprawdzają teraz wszelkie przepisy, a chcą ustalić, czy można powiedzieć właścicielom firm, czy ich pracownicy mają pozytywny wynik testu na obecność wirusa, ale bez podawania danych osobowych osoby, która zaraziła się wirusem.

*

To trochę dziwna sytuacja, bo skoro poda się już wynik pracodawcy, a zatrudniona tam osoba będzie pozytywna koronawirusowo, może spotkać się z sytuacją, iż będzie w pewien sposób napiętnowana, do czego w kraju już dochodziło. Tak będzie w przypadku jednej osoby, bo trochę inaczej stanie się, kiedy kilkoro pracowników poddanych będzie testom na wirusa, a przynajmniej jedna okaże się pozytywna. Przyjmijmy też, że wszystkie wysłane na badania osoby, pozostaną w domach na dwutygodniowej kwarantannie, bo mogą to zrobić, więc pracodawca na chybił-trafił szukać będzie osoby zarażanej. Poszukiwanie możliwości informowania pracodawcy o zakażonym pracowniku, w formie, którą proponują rządowi urzędnicy, jest więc bez sensu i albo ta sprawa pozostanie taką, jak jest teraz, albo trzeba będzie całkiem zmienić przepisy o ochronie danych osobowych, a nie zanosi się, żeby Komisarz ds. Ochrony Danych, wyraził na taką modyfikację przepisów swoją zgodę.  

Bogdan Feręc

Źr: Gov.ie

Polska-IE: Udostępnij...
Caspian Hope – Wri
Kolory zamiast faz
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish