Nie ma uzasadnienia dla ograniczeń 5 i 20 kilometrów

W mojej ocenie nie powinno się już teraz zadawać pytania, czy przyszła koalicji przetrwa, ale, jak długo?

O ile premier Leo Varadkar powiedział dzisiaj w Dáil, że decyzje o znoszeniu kolejnych ograniczeń podjęte zostaną po 5 czerwca, to przyszły premier stanął w opozycji do wielu zagadnień, jakie poruszył ustępujący szef gabinetu.

Varadkar jest zdania, że ograniczenia powinny być utrzymywane, więc i dystans społeczny 2 metrów, a i ważne jest ograniczenie możliwości poruszania się po kraju, bo jest to zgodne z zaleceniami Narodowej Grupy ds. Zdrowia Publicznego, co przynosi efekty w postaci niewielkiej liczby zakażeń. W przeciwieństwie do tych słów Micheál Martin stwierdził, że nie zgadza się tym poglądem i wg niego dystans 5 i 20 kilometrów, nie powinien być wprowadzony. Tym samym Martin zakwestionował działanie obecnego rządu i przyszłego koalicjanta, co może wskazywać, że już w niedalekiej przyszłości, będziemy mieli wiele punktów spornych, a te będą wpływać na jakość irlandzkiej polityki oraz stanowionego prawa. Micheál Martin jest również przeciwnikiem 2-metrowego dystansu społecznego, więc to kolejna różnica.

Inne zdania, nazwijmy ich premierzy, panowie mają też w kwestii uruchamiania gospodarki, bo Varadkar utrzymuje, iż odpowiednim postępowaniem rządu jest stopniowe uruchamianie handlu, czyli otwieranie sklepów, wg pewnego klucza ważności. Ze strony Martina i w tym zakresie przyszła riposta, więc lider Fianna Fáil stwierdził, że zaniepokojony jest, iż część detalistów może otworzyć swoje punkty, a część nie, co może być odbierane, jako niesprawiedliwe. Przyszły premier mówił też, że ma obawy i nie jest pewien, czy obecny gabinet dobrze radzi sobie z przywracaniem normalności w kraju, w tym uruchamianiem działalności społecznej i gospodarczej.

To teraz zastanówmy się, co kieruje Martinem, który wyraźnie dyskredytuje działania gabinetu Varadkara? Podstawą tych działań może być kilka rzeczy, więc pokazanie się społeczeństwu, które zmęczone jest ograniczeniami, że kolejny szef rządu, będzie łagodniejszy w tych i możliwe, że w innych sprawach, a może być też tak, iż chce się pokazać politycznym partnerom, jako polityk twardy, który nie da sobie dmuchać w kaszę przez koalicjantów. Oczywiście Micheál Martin może mieć również na względzie kwestie czysto ekonomiczne i obawia się głębokiego załamania gospodarczego, z którym jego rząd nie będzie mógł sobie poradzić.

Jakby jednak na to nie patrzeć, przed kolejnym gabinetem stają niezwykłe wyzwania, bo to i pełne wyprowadzenie kraju z koronawirusa, odmrożenie i odbudowa gospodarki, a i zbliżający się Brexit, a wszystko w okresie, kiedy właśnie Micheál Martin będzie premierem. Zły obrót sprawy może odbić się z kolei na notowaniach Fianny, więc utwierdzić wyborców w przekonaniu, że jak ugrupowanie Martina nie poradziło sobie z kryzysem z 2008 roku, tak nie potrafią zrobić tego teraz.

Kto więc będzie śmiał się ostatni? Chyba tylko Sinn Féin, które dostało od losu mnóstwo prezentów, a po ewentualnie nieudanej kadencji Fianna Fáil, Fine Gael i Green Party, z dużą łatwością mogą przejąć władzę w Irlandii.

Otwartą pozostaje nadal kwestia tak odmiennych zdań w sprawach koronawirusa, jakie prezentują „przemierzy”, bo skoro już teraz dzieli ich dystans 5 kilometrów, to jak bardzo będą różnić się w przedmiocie nader istotnym, czyli w zakresie gospodarczym? Odmienne zdania doprowadzić mogą do dużych napięć wewnątrz rządu, co prowadzić może do zakończenia współpracy i albo rządu mniejszościowego, albo przyspieszonych wyborów.

Bogdan Feręc

Inf. gł: Oireachtas TV

Polska-IE: Udostępnij...
Unia Europejska ofer
KOMISARZ MIŚ ODWIED
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish