Nie ma dobrych informacji dla Brytyjczyków

Przed dzisiejszym spotkaniem Unii Europejskiej z premier Theresą May można stwierdzić, że szefowa londyńskiego gabinetu pojawi się w Brukseli po nic, bo dobrych wieści nie otrzyma.

Właśnie dzisiaj szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przekaże May informację, że Unia Europejska nie wyraziła swojej zgody na rozpoczęcie kolejnej tury rozmów, więc uznaje, że porozumienie brexitowe zostało uzgodnione, zaakceptowane przez członków UE, czyli brak jest podstaw do renegocjacji.

W tej kwestii wypowiedział się również Leo Varadkar i irlandzki premier stwierdził, że decyzja Unii Europejskiej dała jasny sygnał, iż należy zintensyfikować działania w kwestii twardego Brexitu, co nawiasem mówiąc, jego kraj już czyni, bo nikt już się nie spodziewa, iż Westminster osiągnie jakieś porozumienie.

Jak mówił sam Juncker po spotkaniu w Leo Varadkarem: – Brexit nie jest bilateralną kwestią pomiędzy Republiką Irlandii a Wielką Brytanią. To europejski problem i dlatego nie możemy zaakceptować pomysłu, że porozumienie o wyjściu miałoby być otwarte.

W prostych słowach oznacza to, że UE nie chce słyszeć o rozpoczęciu dyskusji o tzw. backstopie, ponieważ jest to integralna część całej umowy wyjściowej Wielkiej Brytanii z Unią Europejską, a gwarantuje bezpieczeństwo Republice Irlandii, czyli państwu unijnemu.

Juncker powiedział, a właściwie przypomniał słowa najwyższych urzędników UE sprzed ponad roku i zaznaczył, że Irlandia nie zostanie pozostawiona sama sobie: – Muszę powiedzieć jasno, że backstop nie jest dla przyjemności, ale po to, bo jest on potrzebny z oczywistego i istotnego powodu. Backstop to gwarancja dla Irlandii i dla UE, bo granica irlandzko-irlandzka jest granicą UE.

Backstop to mechanizm awaryjny, który zakłada, że w razie braku porozumienia w sprawie Brexitu między Brukselą i Londynem Zjednoczone Królestwo zmuszone będzie do pozostania w unii celnej i w elementach wspólnego rynku UE. Sprawia też, że mogłoby dojść do powstania tzw. granic regulacyjnych między Wielką Brytanią a wchodzącą w jej skład Irlandią Północną.

Premier Varadkar mówił natomiast podczas wspólnej konferencji prasowej z Junckerem, iż jego kraj przyśpieszył przygotowania do twardego wyjścia Brytyjczyków i coraz szybciej wprowadza mechanizmy ochronne dla takiego rozwoju sytuacji. Varadkar z dużą mocą zaznaczył, iż nie jest zwolennikiem tak drastycznego rozwiązania i chciałby uniknąć tego scenariusza, a i dodał, że można tego jeszcze uniknąć.

Varadkar poinformował także o toczących się przygotowaniach do twardego Brexitu, czyli zmianach na punktach granicznych, w tym przygotowywana została już infrastruktura na lotniskach i w portach morskich, które staną się punktami kontroli granicznej dla osób udających się do lub przybywających z Wielkiej Brytanii, co pomoże uniknąć chaosu po 29 marca.

Premier Leo Varadkar ujawnił jednocześnie, iż rozmawiał z Jean-Clude Junckerem o pomocy unijnej dla irlandzkich rybaków i rolników, którzy będą najmocniej dotkniętymi wpływem Brexitu grupami.

Z tych wypowiedzi można wysnuć więc dwa wnioski, a pierwszy z nich skierowany jest do Theresy May, czyli dzisiaj w Brukseli szefowa londyńskiego gabinetu, nie osiągnie niczego, a po drugie, o ile Izba Gmin nie przyjmie wynegocjowanej wcześniej umowy, to twardy Brexit z całą pewnością będzie miał miejsce.

Bogdan Feręc

Źr: AFP/Reuters

Znajdź nas:

Ostrzeżenie o silny
Za podszywanie się
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn