„Nie będzie recesji przez Brexit”

Takiego zdania jest wicepremier Leo Varadkar i ma rację, bo o ile odczuwać będziemy problemy gospodarcze, to nie takie, jakie mogłyby mieć miejsce podczas wyjścia bez umowy.

Gospodarka Republiki będzie musiał sobie jednak radzić z wpływem pandemii, a i pewnymi ograniczeniami spowodowanymi brexitem z umową, ale to mniejsze dolegliwości, niż jeszcze niedawno się wydawało. Z analiz, jakimi dysponuje rząd, wynika, że zawirowania gospodarcze powodowane brexitem, wpłyną na stan ekonomii Zielonej Wyspy, jednak zniknęły już obawy, że dojdzie do głębokiej zapaści, powiedział minister ds. przedsiębiorczości, handlu oraz zatrudnienia Leo Varadkar.

Wicepremier i lider Fine Gael powiedział, iż ze względu na powagę sprawy, gabinet przesunął na dzisiejsze popołudnie posiedzenie, na którym omawiać miał przyjęcie porozumienia handlowego między Unią Europejską a Wielką Brytanią. Pierwotnie posiedzenie Rady Ministrów w tej sprawie planowano na jutro, czyli na wtorek, ale państwa członkowskie UE, dały już zielone światło do ratyfikacji dokumentu.

Varadkar podkreślił, iż obecnie oczekiwana jest decyzja Parlamentu Europejskiego, który jeszcze dzisiaj, nakreślić ma harmonogram ratyfikacji porozumienia.

Wracając do omawiania kwestii gospodarczych, Leo Varadkar stwierdził:

– Jeśli chodzi o wpływ brexitu na gospodarkę, szacujemy, że w ciągu najbliższych 10 lat gospodarka będzie rosnąć o 2% mniej niż by mogła, czyli 2-3% mniej, niż było planowane, ale nie powodując recesji. Z politycznego punktu widzenia najbardziej martwiliśmy się oczywiście o twardą granicę, wspólny obszar podróżowania i prawa obywateli, a wszystko to było chronione. Jednak pamiętajmy, że ekonomicznie najbardziej martwiliśmy się o nasze biznesy, nasi eksporterzy musieliby płacić cła za towary eksportowane do Wielkiej Brytanii lub kwoty ograniczające eksport. Tego wszystkiego udało się uniknąć dzięki nowej umowie, którą Rada Ministrów ratyfikuje dzisiaj, a to oznacza, że ​​wpływ na biznes będzie inny. Będzie to dużo bardziej związane z biurokracją i kosztami dodatkowych opóźnień, ale nadal będziemy mieć dostęp do brytyjskiego rynku, który jest tak ważny szczególnie dla naszych rolników, sektora wołowiny i przemysłu spożywczego. Oczywiście firmy muszą być przygotowane, Wielka Brytania opuszcza jednolity rynek i unię celną 1 stycznia, więc musimy być przygotowani na biurokrację, na przepisy celne, które trzeba spełnić. Ale pomyśl tylko, jak inaczej mogłoby być. Cztery i pół roku temu, kiedy Wielka Brytania głosowała za opuszczeniem Unii Europejskiej, martwiliśmy się o twardą granicę na północy i południu, martwiliśmy się, że nasze firmy, nasi rolnicy mogą stawiać czoła cłom w handlu z Wielką Brytanią. To dzięki ogromnej pracy politycznej i dyplomatycznej w ciągu ostatnich czterech i pół roku uchroniliśmy przed tym Irlandię. To znacznie łagodniejszy Brexit niż ten, którego obawialiśmy się cztery i pół roku temu i myślę, że to pozytywna rzecz.

Leo Varadkar zapytany został również o kwestie bezrobocia w kraju, głównie tego wywołanego miękkim brexitem i powiedział, że utrata miejsc pracy, rozkładać się będzie różnie i uzależniona będzie od sektora. Wicepremier dodał, iż dzisiaj zatwierdzony ma być specjalny fundusz o wartości 100 000 mln €, który wspierać będzie sektor spożywczy i pomoże mu w dostosowaniu się do nowych warunków. Unia Europejska udostępni też 5 mld €, z funduszu rezerwowego, a pieniądze te przeznaczone zostaną na dostosowanie się państw unijnych do rzeczywistości po brexicie.

Bogdan Feręc

Źr: RTE

Polska-IE: Udostępnij
Wiceminister chce op
Nocne przymrozki do
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian