Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Nie będzie nadzwyczajnego posiedzenia parlamentu. Rząd odkłada decyzję w sprawie drastycznych podwyżek cen paliw

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nadciągająca podwyżka podatków od paliw, zaplanowana na 1 września, grozi przebiciem przez ceny oleju napędowego bariery 2 euro za litr. Mimo rosnącego niepokoju społecznego i skoku cen ropy naftowej na rynkach światowych, gabinet nie zamierza skracać parlamentarnych wakacji. Dáil wznowi obrady zgodnie z planem dopiero 17 września, a ministrowie liczą na to, że nastroje uspokoją zapowiedzi wsparcia zawarte w październikowym budżecie.

Nadchodzące podwyżki i spór wokół akcyzy

Od początku września kierowców czeka natychmiastowy wzrost kosztów na stacjach i cena benzyny podskoczy o 11 centów (w tym 9 centów akcyzy i 2 centy opłaty na Narodową Agencję Rezerwy Ropy Naftowej – Nora), a olej napędowy podrożeje łącznie o 12 centów (10 centów akcyzy i 2 centy opłaty Nora). Harmonogram przyjęty przez rząd i zaakceptowany przez parlament zakładał ponadto kolejne sukcesywne podwyżki od 1 października, listopada i grudnia, mające na celu przywrócić obciążenia podatkowe do normalnego poziomu.

Jak podaje „Irish Independent”, kontynuacja tak agresywnego wycofywania ulg stoi obecnie pod wielkim znakiem zapytania. Przedstawiciele koalicji przyznają, że powrót do pełnych stawek akcyzy i podniesienie cen paliw o sumarycznie 32 centy do końca roku jest w obecnych realiach bardzo mało prawdopodobne.

Geopolityczne tło i dylemat finansowy

Sytuację na rynku naftowym determinuje trwający od 168 dni konflikt po rozpoczęciu ostrzału rakietowego Iranu przez prezydenta Izrael i Stany Zjednoczone, co sparaliżowało żeglugę przez strategiczną Cieśninę Ormuz. Natomiast ostatni brak widoków na porozumienie pokojowe i zapowiedzi aneksji tego przesmyku morskiego przez USA, wywołały wzrost cen ropy Brent o 4,3 proc. w zaledwie tydzień.

Przedstawiciele irlandzkiego rządu wskazują jednak na trudne do udźwignięcia koszty stałego zamrożenia podatków. Dotychczasowe pakiety wsparcia i obniżki akcyzy pochłonęły 1 mld euro, a utrzymanie preferencyjnych stawek do marca przyszłego roku kosztowałoby ponad 2 mld euro. W skrajnym scenariuszu wydatki te mogłyby przewyższyć 3,3 mld euro przeznaczone w ciągu trzech lat na jednorazowe kredyty energetyczne podczas kryzysu wywołanego inwazją Rosji na Ukrainę. Z obozu rządowego płyną jasne sygnały, iż żaden system podatkowy nie jest w stanie w pełni zamortyzować skutków konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie.

Fala krytyki i napięcia wewnątrz koalicji

Brak natychmiastowej reakcji rządu budzi sprzeciw wśród posłów, zwłaszcza tych reprezentujących okręgi wiejskie. Przedstawiciele Fianna Fáil oraz Fine Gael wzywają do wstrzymania wrześniowej podwyżki:

Napięcie potęguje pamięć o kwietniowych protestach paliwowych, które sparaliżowały autostrady, bazy paliwowe oraz centrum Dublina. Do kwestii tej odniósł się również poseł niezależny Michael Healy-Rae, który po tamtych wydarzeniach zrezygnował z popierania rządu. Jego zdaniem dalsze bezwarunkowe cięcia akcyzy przypominałyby „podpisanie pustego czeku” przy rosnącej dziurze budżetowej, choć przyznał jednoznacznie, że rząd nie ma narzędzi, by całkowicie uchronić obywateli przed kryzysem paliwowym.

Oczekiwanie na wrzesień

Mimo presji ze strony własnych posłów – pytania o zasiłki paliwowe mają pojawić się m.in. na wyjazdowym posiedzeniu partyjnym Fianna Fáil w Tullamore, chociaż premier Micheál Martin deklaruje jedynie stałe monitorowanie rynku. Rzecznik rządu podkreśla, że sytuacja dynamicznie się zmienia, ale decyzje o ewentualnej korekcie polityki paliwowej zapadną dopiero po wznowieniu obrad Dáil, czyli 17 września, tuż przed zaplanowaną na październik drugą transzą podwyżek.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Stefano D’Aronco on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version