Nauka nie poszła w las, czyli nie taki wirus groźny, jak go…

Ciekawe dane przedstawiło CSO, a z tych wynika, że koronawirus, nie powoduje już tak dużej ilości hospitalizacji, jak było to w pierwszej fazie.

Z danych Central Statistics Office wynika, iż obecnie, ilość osób, które trafiają do szpitali, ale i kierowane są na oddziały intensywnej opieki medycznej, są ułamkiem tego, co obserwowane było podczas pierwszej fali koronawirusa, chociaż mówiło się, że jesienne uderzenie SARS-CoV-2, będzie mocniejsze. W marcu tego roku na 1000 przypadków zakażenia, aż 192 wymagało hospitalizacji, natomiast teraz, na tę samą ilość, więc jeden tysiąc zakażonych, już tylko 32 przypadki wymagają pobytu w szpitalu, co odnotowane było w ubiegłym miesiącu. Podobnie wygląda wskaźnik, jeżeli spojrzymy na oddziały OIOM, bo i tu widać wyraźny spadek, co wyrażają liczby. Otóż w marcu tego roku, na OIOM-ach przebywało 27 osób na 1000 przyjętych do szpitala, ale we wrześniu, było to zaledwie 5 na 1000, a w październiku, 3 na 1000 przypadków.

Zmienił się też przekrój wiekowy osób, więc częściej osoby młodsze trafiały do szpitali, a seniorzy, wychodzą z drugiej fali obronną ręką.

W przypadku zgonów także mamy odmienne od wiosennych dane, bo 93% osób, które zmarły z powodu Covid-19, miało chorobę współistniejącą. Do końca ubiegłego miesiąca zmarło 1679 osób, u których stwierdzono koronawirusa, a kolejne 229 zgonów, ma prawdopodobny związek z Covid-19. Z danych opublikowanych przez CSO wynika również, że od początku pandemii, zmarło 11 pracowników służby zdrowia, a ich zgony, spowodowane były Covid-19.

Z danych, które dotyczą ostatnich dwóch tygodni, wiemy też, że Irlandia, jest obecnie na piątym miejscu pod względem zapadalności na koronawirusa w Europie.

*

Co to może oznaczać? Kilka czynników może mieć wpływ na takie wyniki. Przede wszystkim system opieki medycznej poznał samego wirusa, sposoby jego przenoszenia, więc i lepiej reaguje na pojawiające się przypadki, a i my, trochę się już przyzwyczailiśmy do „SARSa”, mamy więcej o nim informacji i stosujemy się w większości do zaleceń, by ochronić się przed potencjalnym zakażeniem. Łącząc więc wszystko w całość, czyli wprowadzane ograniczenia, nakazy osłaniania twarzy i naszą, czyli społeczeństwa wiedzę w tej kwestii, możemy chyba uznać, że wyciągnęliśmy naukę z pierwszej fali zachorowań i skuteczniej bronimy się przed chorobą.

Bogdan Feręc

Źr: The Irish Times

Polska-IE: Udostępnij
Chef Jakub – Writt
Państwo powinno bud