Nauczyciele i policjanci przygotowują się do ataku na rząd

Właściwie mamy już oficjalne potwierdzenie, że wkrótce do konfrontacji płacowych z rządem przystąpią dwie grupy zawodowe, a tymi będą nauczyciele i funkcjonariusze irlandzkiej policji.

Jak wcześniej zapowiadały centrale związkowe SIPTU i Fórsa, ich członkowie zapytani zostaną w kontekście wygranej batalii przez pielęgniarki, czy także czują się pokrzywdzeni płacowo, więc będzie to przyczynek do rozpoczęcia z rządem rozmów o podwyżkach płac.

O ile gabinet postąpi tak samo, jak miało to miejsce w przypadku pielęgniarek, czyli nie zgodzi się „od ręki” na podwyżki, to możemy przygotować się na strajki obu grup.

Wybiegając w przyszłość, na względzie trzeba też mieć innych pracowników sektora publicznego, w tym urzędników średniego i niskiego szczebla, bo i ci mają apetyty na wyższe zarobki. Na nasze nieszczęście, pielęgniarskie związki zawodowe wytrąciły rządowi Varadkara istotny argument z ręki, a tym było może i ograne stwierdzenie, ale mówiło się dużo o brakach w państwowej kasie. Przykro to mówić, ale rząd trochę na własne życzenie popadł w tarapaty, bo sam zgłosił wniosek do Sądu Pracy, aby ten rozwiązał spór z pielęgniarkami. Tego można było oczywiście uniknąć, bo po drodze są jeszcze tzw. negocjatorzy ugodowi, ale i Komisja Stosunków Pracy, jednak te drogi pominięto. Kolejnym argumentem dla żądających podwyżek jest ta widoczna w ostatnich tygodniach niefrasobliwość finansowa wydatków publicznych i przekroczenie kosztów rządowych budów.

W mojej ocenie, a mówię to z pełną odpowiedzialnością za te słowa, odpowiednio wysokie wynagrodzenia, na dodatek corocznie waloryzowane, należą się trzem grupom zawodowym w tym kraju i są to właśnie pielęgniarki, strażacy i policjanci, bo to na ich pracy opiera się system naszego bezpieczeństwa. Reszta, chociaż nie można powiedzieć, żeby nauczyciele mieli łatwą pracę, powinna dostosować się do obecnego systemu płacowego lub zmienić zawód. Najmniej do powiedzenia w sprawie podwyżek ich płac powinni mieć urzędnicy we wszelkich instytucjach państwowych, a ich uposażenie powinno regulowane być przez rząd, po zaopiniowaniu przez parlament.

Bogdan Feręc

Znajdź nas:

Journalist fined by
Kolejne przekroczeni
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn