Napisał wiersz i chodzi za mną

Mój kolega z pracy, przyjaciel, napisał wiersz… Napisał kilka, ale przeczytał jeden i wywarł…

Wywarł wrażenie, a na dodatek, od naszej niedzielnej rozmowy, wiersz chodzi za mną i skłania…

Skłania do myślenia. Chociaż większość słów już zapomniałem, pamiętam jego przesłanie, które nie daje mi spokoju, kroczy za mną i kołacze się po głowie.

Tomek obiecuje, iż otrzymam tomik, już kolejny jego wierszy, na co niecierpliwie czekam. Moja przygoda z poezją Tomka, a dla większości redaktora Tomasza Wybanowskiego, zaczęła się kilka lat temu, na lotnisku w Dublinie, kiedy jego tęskny wzrok, wyłaniający się zza kłębów papierosowego dymu, spotkał się z moim.

Usiedliśmy wtedy w jednej z lotniskowych kawiarni i rozmawialiśmy…

Wtedy właśnie otrzymałem kilka egzemplarzy tomików wierszy, a autor podkreślał, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Tegoż dotrzymał.

W ostatnich dniach otrzymałem zapewnienie, że kilka z nich, wkrótce przyjedzie do Galway, a te, przeznaczone zostaną na nagrody, w świątecznych konkursach. Mam nadzieję, że tak, jak było to poprzednio, również i one przypadną czytelnikom do gustu.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij
W przyszłym roku po
Wstępny plan szczep
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian