Na stojąco jest bezpieczniej

Dosyć karkołomne są tezy minister kultury Catherine Martin, która poinformowała, że w piątek, czyli 22 października, będą mogły być otwarte kluby nocne i inne sale koncertowe.

To optymizm, jaki miał być dany właścicielom tych miejsc, ale ci, o ile już się cieszą, to jest to radość przez łzy. Przede wszystkim obowiązywać będzie w klubach nocnych i proponujących inne formy rozrywki zasada ścisłej kontroli osób wchodzących, a poza tym, co może dziwić, bezpiecznie ma być, jeżeli klienci lokali, będą w nich przebywać na stojąco.

Tym samym imprezowicz, nie może liczyć, że po kilku godzinach spędzonych w klubie, da odpocząć umęczonym tańcem nogom, bo miejsc siedzących, w tych ma nie być.

Minister Catherine Martin stwierdziła, iż takie zasady ustalone zostały w konsultacjach z wyższymi urzędnikami Departamentu Kultury i Turystyki, więc kluby, jeżeli chcą się otworzyć, mogą to zrobić, ale powinny zlikwidować miejsca do siedzenia.

Warto jednak przypomnieć, że na kilkanaście godzin przed możliwym otwarciem klubów nocnych, gdyż przepis wejdzie w życie tej nocy, tuż po 24:00, nie ma jeszcze wytycznych, jakimi te powinny się kierować, bo rozporządzenia, nadal są omawiane, a pojawią się dopiero dzisiaj wieczorem.

Co ciekawe, część przedstawicieli branży rozrywkowej, mówiąc z zadowoleniem o ponownym otwarciu lokali, z dużą rezerwą podchodzi do planowanych zasad, jakie mają w nich obowiązywać. Kontrowersje budzi przede wszystkim zasada braku miejsc do siedzenia, bo nijak ma się to do rozporządzeń stosowanych w gastronomii, gdzie też przebywa wiele osób w przestrzeni zamkniętej, ale i chodzi o same rozporządzenia, bo te podane zostaną do wiadomości w ostatniej chwili. Z tego powodu, część klubów, może po prostu, nie zdążyć, przygotować się do wytycznych i teoretycznie, nie będą mogły otworzyć się przed długim weekendem.

Takich problemów nie ma natomiast Departament Kultury, który ze stoickim spokojem odpowiada, że należy precyzyjnie określić zasady, a podane będą do wiadomości właścicieli i zarządców klubów nocnych na 24 godziny przed terminem ich uruchomienia.

Są też w tym wszystkim klienci, którzy planują już wyjścia do zamkniętych przez ostatnie 19 miesięcy klubów, a z pocowidowej praktyki wynika, że zasad będą przestrzegać, ale tylko do chwili przekroczenia progów lokalu, później, co widać przecież w restauracjach i pubach, ograniczenia swoją drogą, a zniechęceni przepisami goście, mają swoje zasady, które wprowadzają w życie, niezależnie od nawoływań rządu i służb medycznych.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Kolejny zakaz dla ub
Kolejna szansa w sob
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська