W czasie gdy w Europie coraz częściej mówi się o „de-riskingu”, więc o ograniczaniu zależności gospodarczych i politycznej ostrożności wobec Chin, z Helsinek płynie sygnał wyraźnie odbiegający od dominującego nurtu. Fińskie władze oraz przedstawiciele przemysłu otwarcie podkreślają potrzebę pogłębiania współpracy gospodarczej z Pekinem, nawet jeśli oznacza to wejście w obszar napięć z promowanym w Unii Europejskiej kierunkiem strategicznej ostrożności.
Zapowiedzi te pojawiły się tuż przed wizytą premiera Finlandii Petteriego Orpo w Chinach, zaplanowaną na 25–28 stycznia. Premierowi towarzyszyć będzie delegacja biznesowa, a jednym z kluczowych punktów programu stanie się szóste spotkanie Chińsko-Fińskiego Komitetu ds. Innowacyjnej Współpracy Biznesowej. W wydarzeniu ma wziąć udział około 50 firm, co samo w sobie stanowi czytelny sygnał priorytetów Helsinek.
Dyrektor ds. handlu międzynarodowego w Konfederacji Przemysłu Fińskiego (EK) Timo Vuori nie pozostawia wątpliwości co do stanowiska fińskiego biznesu. Stabilne relacje gospodarcze i polityczne z Chinami uznaje on za kluczowe, zwłaszcza w realiach coraz bardziej skomplikowanego środowiska międzynarodowego. W jego ocenie regularny dialog pomiędzy Unią Europejską a Chinami jest niezbędny dla utrzymania współpracy i wzajemnego zaufania, wartości, które w ostatnich latach coraz częściej ustępują miejsca językowi rywalizacji. Vuori podkreśla także znaczenie przewidywalnych i równych zasad konkurencji na rynku UE. Z jego perspektywy te same reguły powinny obowiązywać zarówno firmy europejskie, jak i podmioty spoza Unii, w tym przedsiębiorstwa chińskie. To stanowisko stoi w wyraźnym kontraście do narastających w Brukseli głosów domagających się silniejszej ochrony rynku wewnętrznego i selektywnego podejścia do partnerów z Azji.
Nie bez znaczenia jest również argument czysto pragmatyczny. Chiny, dysponujące ogromnym potencjałem technologicznym w wielu sektorach, pozostają dla fińskich firm rynkiem, który może realnie zwiększyć ich globalną konkurencyjność. Jak zauważa Vuori, sukces na rynku chińskim często przekłada się na powodzenie na innych światowych rynkach. To logika biznesowa, która nie zawsze idzie w parze z politycznymi deklaracjami o strategicznej autonomii Europy.
Dane gospodarcze tylko wzmacniają ten obraz i Chiny są jednym z kluczowych partnerów handlowych Finlandii, a współpraca koncentruje się m.in. na gospodarce niskoemisyjnej, obiegu zamkniętym oraz działaniach na rzecz łagodzenia zmian klimatu. W 2023 roku w Chinach działało 239 spółek zależnych fińskich firm, generując obroty przekraczające 14 miliardów euro. Rok później eksport towarów z Finlandii do Chin osiągnął 3,5 miliarda euro, a eksport usług – 1,82 miliarda euro. Jednocześnie import towarów z Chin wyniósł 7,5 miliarda euro, co pokazuje skalę wzajemnych powiązań.
Fiński przemysł nie ignoruje przy tym ryzyka i Vuori otwarcie przyznaje, że działalność w Chinach wiąże się z wyzwaniami praktycznymi. Jego odpowiedzią nie jest jednak wycofywanie się, lecz stałe zaangażowanie i próba rozwiązywania problemów poprzez dialog, ochronę zasad handlu międzynarodowego i dążenie do zrównoważonego wzrostu.
Symbolicznym przykładem tego podejścia jest udział w delegacji Peikko Group, producenta technologii łączenia konstrukcji betonowych. Firma działa w Chinach od 2011 roku i systematycznie rozbudowuje swoją lokalną obecność. Jej prezes Topi Paananen podkreśla, że wizyty na wysokim szczeblu mają dziś szczególne znaczenie w kontekście globalnych napięć geopolitycznych. Według zapowiedzi Peikko spodziewa się w tym roku przychodów w Chinach na poziomie około 10 milionów euro, przy produkcji lokalnej sięgającej wartości 30 milionów euro.
Fińska propozycja, choć ubrana w język pragmatyzmu i gospodarczej racjonalności, stawia pytania o spójność europejskiej strategii wobec Chin. Czy możliwa jest wspólna europejska, a nawet unijna linia, jeśli państwa członkowskie coraz odważniej realizują własne interesy? Helsińskie sygnały sugerują, że odpowiedź na to pytanie może być dla Brukseli niewygodna.
Bogdan Feręc
Źr. Xinhua
Photo by Tapio Haaja on Unsplash

