Możliwa jest zmowa cenowa w energetyce

Boom przejęć i fuzji przedsiębiorstw, jaki miał miejsce w roku ubiegłym, stał się impulsem do działania organów regulacyjnych i antymonopolowych Unii Europejskiej, która z dużym zdziwieniem przygląda się całej sytuacji.

Zarówno organa antymonopolowe, jak i skarbowe, zaczęły intensywnie obserwować niebezpieczną sytuację w przejęciach firm, więc koncentrowaniu majątku w jednych rękach, a co ciekawe, część fuzji, może doczekać się odebrania zgody na przejęcie, więc transakcje będą zablokowane. Chodzi tu oczywiście o gigantów w wielu dziedzinach gospodarczych, a przede wszystkim o możliwość zgromadzenia takiego potencjału, by regulować cały rynek, więc udział mniejszych korporacji, zostałby zmarginalizowany, bo to giganci sprzedaży, wysokich technologii oraz medycyny i farmacji, byliby niekwestionowanymi królami świata.

Jak donosi Bloomberg, w 2021 roku, zawarto transakcje fuzji i przejęć na łączną kwotę 4,4 biliona euro, więc o prawie jeden bilion więcej, niż było to rok wcześniej. Był to też rekord, a pobity został ten z 2007 roku, co z kolei nie cieszy władz unijnych, bo te zauważyły, iż idzie to w niebezpiecznym kierunku.

Na ten rok zapowiedziano już wzmożone kontrole transakcji, a te mogą doprowadzić do cofnięcia decyzji o możliwości przejęcia, ale i zmiany warunków umów, by zachowana została konkurencyjność, a monopolizacja, nie była negatywnym zjawiskiem dla całego rynku unijnego. Nie może być też koncentracji poszczególnych działów produkcji w jednych rękach, bo i to niesie wiele zagrożeń, w tym przejęcie pełnej kontroli, np. nad rynkiem układów scalonych lub handlu internetowego.

Wcześniej do Unii Europejskiej docierały już sygnały od krajowych urzędów ds. konkurencji i konsumentów, iż takie zagrożenia pojawiają się na rynkach wewnętrznych, jednak unijna machina, dopiero teraz zaczęła działać, więc wyraziła „głębokie zaniepokojenie” całą sytuacją.

Aktualnie najbardziej aktywny jest na tym polu i stał się siłą napędową dla działań UE, niemiecki regulator antymonopolowy, który chce chronić swoich rodzimych wytwórców oraz handlowców, więc zapowiedziano, że pojawią się wnioski o zablokowanie transakcji w fazie realizacji, a jednocześnie żąda się pełnej kontroli zakończonych fuzji i przejęć. Niemcy chcą też, aby na firmy, które dopuściły się nadużyć, a chodzi tu o gigantów, więc np. Meta, Apple, Amazon, nakładać wysokie kary finansowe, co pozwoli na zmianę trendu, w którym do niedawna, hegemoni czuli się całkowicie bezkarni.

Pod lupą UE znajdą się oprócz firm „Big Tech”, również kompanie energetyczne, gdyż pojawiły się opinie, iż mogło dojść do zmowy cenowej, więc dlatego ceny na nośniki energii, rosły w zastraszającym tempie, a i nie widać końca podwyżek.

Unijna szefowa ds. antymonopolowych Margrethe Vestager zapowiedziała, że szykuje się seria „nalotów na firmy” i szereg skrupulatnych kontroli, które mają wykazać, czy doszło do łamania prawa i unijnych norm.

Bogdan Feręc

Źr: Bloomberg

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Zagrożeniem dla fir
Nie taki wirus stras
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська