Monika Dryl: Ten rok wszystkim nam dał mocno w kość. Zorganizowałam więc wakacje blisko natury, żeby nam odpoczęła głowa

Aktorka podkreśla, że wybrała taką formę wypoczynku, która pozwoli jej zresetować umysł i zapomnieć o codziennych obowiązkach. Nie ukrywa, że lockdown i związane z nim ograniczenia, a przede wszystkim zdalne nauczanie, były dla niej bardzo męczące. Musiała się zmierzyć z nowymi wyzwaniami, które przysporzyły jej wielu problemów. Urlop działa więc na nią zbawiennie, bo wreszcie może się oderwać od szarej rzeczywistości.

Podczas tegorocznych wakacji Monika Dryl miała sporo czasu na naukę windsurfingu, jazdę konną i budowanie zamków z piasku. Aktorka wypoczywała m.in. na Warmii oraz nad polskim morzem.

– Zorganizowałam te wakacje tak, żebyśmy byli blisko natury, żeby nam odpoczęła głowa, zrelaksowała się. Przede wszystkim natura, bo dużo spędzamy czasu z końmi, na wodzie, żeglujemy, zaraz czeka nas rejs po Bałtyku, więc wychodzimy w głęboką naturę, idziemy  oczyszczać głowy – mówi agencji Newseria Lifestyle Monika Dryl.

Jak podkreśla, bardzo potrzebowała takiej chwili wytchnienia. Wiedziała, że te wakacje musi spędzić z dala od zgiełku, bo potrzebuje odpowiednich warunków do tego, żeby zebrać myśli. Aktorka nie ukrywa, że bardzo precyzyjnie zaplanowała wyjazd i zadbała o konkretne atrakcje. Pomysł zrodził się podczas lockdownu.

– Chyba pierwszy raz w życiu jestem tak fantastycznie zorganizowana, jeżeli chodzi o wakacje, ale myślę, że to wynika przede wszystkim z tego, że naprawdę ten rok wszystkim nam dał mocno w kość. Ja też z moim dzieckiem siedzieliśmy cały czas w domu, byliśmy razem i byliśmy zmęczeni tym, że jestem nauczycielką, dobrym, złym policjantem i cały czas stoję na straży nauczania zdalnego i przebywamy w tym szaleństwie 24 godziny na dobę – mówi Monika Dryl.

NJewseria

Polska-IE - © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Kpt. Józef Gawłowi
PM urges Poles to ge
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian