Młode orły

Irlandia często jest określana jako Szmaragdowa lub Zielona Wyspa, nie trzeba specjalnych i wyszukanych metod obserwacji, aby to potwierdzić.

Umiarkowane temperatury w połączeniu z dużą wilgotnością sprzyjają wzrostowi roślin takich jak mchy, paprocie oraz trawy nadających ziemi irlandzkiej charakterystyczny kolor. Skoro jesteśmy już przy „zielonym” to warto kolejny raz wspomnieć o zielonych płucach Dublina czyli o parku miejskim – nazwanym Phoenix. Park powstał w 1662 roku, jest otoczony murem o długości 11 km i obejmuje powierzchnię 707 hektarów, co czyni go jednym z największych ogrodzonych parków miejskich w Europie. Znajdują się w nim zielone obszary użytkowe i aleje, a od XVII wieku mają tu swój dom stada dzikich danieli. Stał się ulubionym i najczęściej odwiedzanym miejscem mieszkańców stolicy. Ale o tym już wielokrotnie wspominałem…

Wróćmy więc do tytułowych orłów(!) To ptaki drapieżne, które były przez wieki prześladowane, jako konkurenci człowieka (podobno obawiano się, że będą dziesiątkowały stada owiec). Nie tak dawno za ich tępienie wypłacano nawet sowite nagrody. Nie zdawano sobie sprawy z ich ważnej roli w ekosystemach. Przykładem takim jest Irlandia, gdzie („nasz”) bielik wyginął ponad wiek temu i pomimo dobrej sytuacji gatunku dalej unika wyspy. Chodzi raczej o opór lokalnych społeczności, a konkretnie farmerów. Z czasem argumenty przekonywały hodowców, zwłaszcza, że w miejscach pojawienia się bielika zmniejszyła się liczba lisów i wron, tradycyjnie uważanych w Irlandii za największych wrogów owiec. Nie czas i miejsce, by tutaj rozstrzygać, czy tak jest naprawdę. Wystarczy podkreślić, że dziś irlandzcy rolnicy należą do największych miłośników tego pięknego gatunku. Powstają ptasie farmy, a nawet akademie…

Jeśli wydaje Wam się, że już wiecie czego możecie się spodziewać(?!), to chyba jeszcze lekko na wyrost…

Tym razem przedstawiam Wam AKADEMIĘ. Nie będzie to przykładowo „Akademia Pana Kleksa”, choć piegusków tam pewnie nie brakuje, a kadra „profesorska” jest równie zaangażowana i z pasją podchodzi do przekazywania swej wiedzy i praktycznych umiejętności.

Z przyjemnością przedstawiam Wam piłkarską Akademię Polskie Orły (Polish Eagles Academy – Dublin). Pomysłodawcami i założycielami są Artur Kaźmierczak, skaut piłkarski i Mariusz Kukiełka, były reprezentant Polski. Akademia działa już ponad rok, szkoli obecnie około 130 dzieci w wieku 4-14 lat. Choć wydawać się może, że jej celem jest tylko podnoszenie poziomu sportowego dziecięcej piłki nożnej. To zaznaczyć trzeba, że łączy też w sobie pasję, rozrywkę, zabawę i dbałość o zdrowie.

Jak tłumaczą założyciele – Artur Kazimierczak – „Małym piłkarzom wpajamy miłość do sportu, ale także umiejętność szybkiego i kreatywnego reagowania na boiskową sytuację podczas gry. Co niewątpliwie przyda się także w życiu codziennym”.

Opinię potwierdza Mariusz Kukiełka dodając – „Gra w piłkę to praca zespołowa, która nie obniża poziomu własnych aspiracji i rywalizacji, ale daje poczucie jedności i dyscypliny. Wszyscy bez podziałów są równi”.

Po takich wypowiedziach trudno się z nimi nie zgodzić, a pracowitość i przyjacielskie podejście wszystkich trenerów Akademii tylko to potwierdza.

Dzięki poluzowaniu obostrzeń, młodziki wracają do gry już w najbliższy poniedziałek. Będziecie mogli zobaczyć ich zajęcia właśnie w DUBLINskim Phoenix Parku.

Na autografy chyba jeszcze za wcześnie, ale kto wie, może – spotkacie przyszłego reprezentanta Polski lub zawodnika słynnego klubu…😉

Przemysław Zbieroń

Fot. Akademia Polskie Orły – Polish Eagles

Shamek w Dublinie – Radio

Polska-IE: Udostępnij
Poszczepienna radoś
Premier chce unikną
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian