Mission impossible dla Irlandii

Think tank Social Justice Ireland wezwał rząd Republiki Irlandii, by ten, rozwiązał problem mieszkaniowy, więc do 2030 roku, podwoił ilość mieszkań socjalnych.

Dokument wskazujący na problemy mieszkaniowe trafił właśnie na biurko ministra mieszkalnictwa Darragha O’Briena, a w tym Social Justice Ireland wskazuje, jakie są potrzeby kraju. SJI wzywa również, aby rząd wyznaczył sobie cel mieszkaniowy, w zakresie izb socjalnych, a ten został zrealizowany do końca tej dekady.

W dokumencie podkreślono, że ze wszystkich budowany domów i mieszkań, 20 proc. stanowić powinny socjalne, co zacznie wpływać, stopniowo, na rozwiązywanie problemów mieszkaniowych kraju. Social Justice Ireland jest też zdania, że rząd, powinien zakazać sprzedaży gruntów należących do państwa i na nich właśnie, budować domy socjalne. Na tym nie koniec, gdyż SJI wezwało gabinet, by zakazał sprzedaży lokali należących do władz lokalnych, a te, także przeznaczono na mieszkania socjalne i tanie do nabycia przez osoby, które nie mogą zakwalifikować się do uzyskania kredytów hipotecznych.

Radzi się również rządowi, aby zlikwidował wszelkie luki prawne, jakie wykorzystywane są przez deweloperów i osoby związane z rynkiem budowy oraz najmu lokali mieszkalnych, co pozwoli na ograniczenie poziomu spekulacyjnego na rynku mieszkaniowym.

Co zastanawiające, raport pojawia się w chwili, kiedy ujawniono, iż fundusze inwestycyjne, zrobiły sobie z Irlandii doskonałe źródło dochodu, wykupują domy i całe osiedla, by następnie, kształtować ceny na rynku.

Opozycja, która mocno w ostatnich tygodniach krytykowała rząd, wytykając mu bierność w tej sprawie, także osiągnęła swój cel, bo wiceminister w resorcie rolnictwa Martin Heydon stwierdził, że rząd, planuje działania, które powstrzymać mają inwestorów, przed hurtowym wykupem nieruchomości.

*

Świetnie, ale to misja niewykonalna dla rządu, bo jeżeli przyjrzymy się liczbom, pojawi się ich dramatycznie wysoka liczba. Jeżeli rząd zechciałby posłuchać rady Social Justice Ireland, to musiałby rocznie do końca 2030 roku wybudować ponad 14 300 mieszkań socjalnych, a skoro w dobrym okresie buduje maksymalnie do 30 000, to cel, wydaje się nie do osiągnięcia. Idąc dalej, rozwiązania, które mają powstrzymać grupy inwestycyjne przed wykupem dużej ilości mieszkań, nie są systemowymi, bo gabinet iść ma w kierunku rozwiązań podatkowych. To z kolei nie musi wcale wpłynąć na zmniejszenie się takiego postępowania, a cena, powiększona o kwotę opodatkowania, ostatecznie przełożona zostanie na kupujących. Jest jeszcze jedno zagrożenie, albowiem nieprzemyślane zmiany podatkowe, mogą mieć wpływ na zwykłych kupujących, więc to także oni, odczują decyzje rządu. Co należy podkreślić, niezależnie od działań i zapowiedzi gabinetu, eksperci z zakresu spraw mieszkaniowych, spodziewają się, że w tym i roku kolejnym, domy w Irlandii zdrożeją o ok. 5%. Tym samym wygórowane i nieoddające rzeczywistej wartości ceny domów, będą jeszcze wyższe, a to wpływać będzie na ogólny rynek mieszkaniowy w kraju, czyli nie zmieni się absolutnie nic. W związku z tym, o ile nie zostanie zmieniona, a może nawet nie będzie wywrócona do góry nogami irlandzka koncepcja budownictwa mieszkaniowego, problemy z niedostępnymi kredytami hipotecznymi, braki mieszkań, tanich domów i lokali socjalnych, trapić będą mieszkańców wyspy przez kolejne dziesięciolecia. Rozwiązanie? To niedawno pojawiło się w Radiu Wnet, kiedy powiedziałem, że Irlandia musi wejść w system budownictwa socjalistycznego, jaki w okresie rządów Edwarda Gierka, funkcjonował w Polsce. Wtedy w stosunkowo krótkim czasie, będzie można wybudować tysiące mieszkań, a na dodatek, zmieścić je na niewielkiej przestrzeni. Przeciwnicy tego pomysłu stwierdzą, że powstaną wtedy blokowiska, ale cóż… Gdzie ich nie ma?

Jednak, gdyby zaczęły powstawać „blokowiska”, takie jak mojej rodzinnej Łodzi, to sprawa zacznie nabierać innego wymiaru.

Bogdan Feręc

Źr. gł.: RTE

Zdj: TuŁódź.pl

Polska-IE: Udostępnij
Dodatkowe wsparcie d
Szef Komitetu Region
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian