Po ponad półwieczu milczenia, srebrny glob ponownie znajdzie się w zasięgu ludzkich rąk. Nadchodzący start misji Artemis II to nie tylko pokaz technologicznej potęgi, ale przede wszystkim symboliczny koniec długiej przerwy w załogowej eksploracji głębokiego kosmosu, która trwała od czasu ostatniej misji Apollo w 1972 roku. Tym razem ludzkość wraca na Księżyc nie po to, by zostawić tam flagę, lecz by nauczyć się tam żyć i pracować.
Próba generalna przed wielkim skokiem
Artemis II, której start planowany jest na najbliższy piątek, nie zakłada jeszcze lądowania na powierzchni Srebrnego Globu. Celem czwórki astronautów jest okrążenie naszego naturalnego satelity i przetestowanie systemów, które w niedalekiej przyszłości umożliwią bezpieczny powrót na jego pylistą powierzchnię. Znana irlandzka popularyzatorka nauki dr Niamh Shaw podkreśliła na antenie stacji News Talk, że kluczowym etapem przygotowań jest tzw. „próba generalna na mokro”.
Podczas tego krytycznego testu inżynierowie sprawdzają każdy detal od napełniania potężnych zbiorników paliwem, po systemy komunikacyjne i szczelność kapsuły. Te rakiety są „niezwykle potężne” i stanowią owoc wieloletnich prac konstruktorskich, a ich start zależy od idealnej synchronizacji technologii z oknem pogodowym.
Misja historycznych rekordów
Podróż przejdzie podobno do historii nie tylko ze względu na dystans, ale i na skład załogi. Po raz pierwszy w podróż w stronę Księżyca uda się kobieta, osoba czarnoskóra oraz obywatel Kanady. Co więcej, astronauci dotrą na „drugą stronę” Księżyca – obszar często nazywany ciemną stroną, co będzie stanowić najdalszy punkt w przestrzeni kosmicznej, w jakim kiedykolwiek znalazł się człowiek.
Dr Shaw zwraca uwagę, że po bezzałogowym teście Artemis I, teraz nadszedł czas na weryfikację elementów kluczowych dla przeżycia biologicznego organizmu, a w nowej generacji skafandrów, foteli redukujących przeciążenia oraz systemów podtrzymywania życia w kapsule Orion.
Nowy kosmiczny wyścig: Współpraca czy rywalizacja?
Choć misja Artemis II jest owocem pracy gigantycznego międzynarodowego konsorcjum, łączącego siły NASA, Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej (CSA), Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA, z udziałem Irlandii) oraz Japońskiej Agencji Kosmicznej (JAXA), w tle wyraźnie widać odradzającą się rywalizację mocarstw. Chiny, choć obecnie pozostają nieco w tyle w kwestii załogowych lotów księżycowych, regularnie wysyłają na Srebrny Glob swoje bezzałogowe sondy i odnoszą na tym polu duże sukcesy. Dr Shaw sugeruje, że ta specyficzna konkurencja między państwami może być paradoksalnie głównym motorem napędowym postępu, który pcha nas z powrotem poza ziemską orbitę.
Co dalej?
Jeśli Artemis II zakończy się sukcesem, droga do ponownego postawienia stopy na Księżycu stanie otworem. Obecne przygotowania to fundacja pod budowę bazy księżycowej i przyszłe misje na Marsa. Ludzkość przestała więc marzyć o niebie, a teraz chce je systematycznie kolonizować.
Bogdan Feręc
Źr. News Talk
Photo by Jorge Gardner on Unsplash

