Ministerstwo Zdrowia pyta, na co może sobie jeszcze pozwolić?

Ankieta, jaką zlecił Departament Zdrowia, pokazała obraz społeczeństwa, które dosyć ma już ograniczeń i kolejne staną się przyczynkiem do fali, tym razem niezadowolenia.

Jak mówi się we wnioskach do przeprowadzonego sondażu, rząd stanął obecnie w obliczu narastającego sprzeciwu społeczeństwa, jeżeli nadal wprowadzać będzie kolejne restrykcje i obostrzenia. Apogeum niezadowolenia może przyjść w chwili wprowadzenia pełnej blokady kraju, a wtedy, zakaz nie zakaz, większość respondentów deklaruje jawne wypowiedzenie posłuszeństwa (na większą lub mniejszą skalę), i udział w manifestacjach, protestach lub niestosowanie się do zaleceń.

Manifestacje z kolei, mogą mieć formę masową, bo już 38% mieszkańców Irlandii, nie jest obecnie zadowolonych z koronawirusowego postępowania gabinetu. Wcześniej, a było to tylko tydzień wcześniej, 27% deklarowało, iż nie podoba im się powrót ograniczeń, a i spadła ilość osób, które popierają wprowadzanie obostrzeń. 40% respondentów uważa, że najgorsze w „pandemii”, już minęło, natomiast wcześniej było to 43% ankietowanych. Wzrósł, chociaż niewiele, niepokój o rozwój ognisk koronawirusa i w tym przypadku obserwuje się ich więcej o prawie 5%.

Jednocześnie przestawiono też dane Central Statistics Office, a z tych wynika, że coraz więcej osób przestaje się izolować, „mieszają” się społecznie, co może doprowadzić do wzrostu zakażeń, przynajmniej w opinii rządu.

*

Po co te dane Ministerstwu Zdrowia? To proste. Sprawdza się w ten sposób, jak dalece niezadowolone jest z nowych ograniczeń społeczeństwo i jak daleko władza może się jeszcze posunąć, aby ulice, nie wypełniły się protestującymi.

Bogdan Feręc

Źr. Gł.: CSO/Dept. of Health/The Times

Polska-IE: Udostępnij...
Sinn Féin krytyczni
Koronawirus jest w I
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish