Minister wydatków publicznych: „Nie będzie cięć budżetowych”

Nowy minister ds. wydatków publicznych i reform stwierdził, że nie może być powrotu do okresu oszczędności, ponieważ ten model w ogóle się nie sprawdza.

Minister Michael McGrath stwierdził, że nie można działać w tym okresie, chowając pieniądze po kieszeniach, gdyż potrzebne są inwestycje, które pobudzą cały kraj. Tym samym minister poinformował, że gabinet Micheála Martina, rozwinie szeroki front inwestycji, nawet przy spodziewanym deficycie finansów państwa, który na koniec roku sięgnąć ma 30 mld €. Niemniej jednak minister McGrath jest przekonany, że kraj potrzebuje wielu bodźców gospodarczych, w tym finansowych, więc nie można blokować pieniędzy w państwowej kasie.

Minister Michael McGrath wyraził pogląd, że jego resort, stopniowo, ale systematycznie dążyć będzie do zwiększania poziomu inwestycji, co pobudzać będzie do działania firmy, a te korzystając ze wsparcia budżetu, z całą pewnością odbudują swój potencjał. McGrath zajmie się też szkodami wywołanymi przez blokadę kraju, co może być potwierdzeniem wcześniejszych słów premiera Martina, a ten zapowiedział działania skierowane do przedsiębiorców w Irlandii.

Minister Michael McGrath:

– Powodem, dla którego będziemy mieli taki deficyt, jest to, że przez trzy miesiące duża części naszej gospodarki była zamknięta i dopiero teraz stopniowo się uruchamia. Musimy zająć się szkodami wyrządzonymi w tym czasie. Nikt nie może zagwarantować, że nie zostaną podjęte trudne decyzje, ale determinacja rządu polega na ożywieniu inwestycyjnym, które rozpocznie się od lipcowej inicjatywy na rzecz zatrudnienia. Więc skupiamy się na naprawie gospodarki, ale nie skupiamy się tylko na cięciach, bo nikt nie może zagwarantować, że nie będą to trudne decyzje, ale nie przewiduję sytuacji, w której będziemy ograniczać usługi i bieżące wydatki. To nie jest droga, którą zamierzamy iść. Nacisk zostanie położony na powrót do zdrowia oraz stymulację biznesu i myślę, że dzięki tej strategii możemy pokonać tę długą drogę do wyjścia zapaści.

Na pierwszy ogień pójdzie teraz umowa z sektorem publicznym, a dotyczy wynagrodzeń, co z całą pewnością nie będzie się podobać osobom zatrudnionym w tym dziale, bo minister zaproponuje w nowej konstrukcji albo wstrzymanie podwyżek, albo wręcz obniżenie pensji. To z kolei może wywołać, chociaż nie musi, protesty, które utrudnią funkcjonowanie nowego gabinetu. Obowiązująca mowa rządu z pracownikami służby publicznej, wkrótce wygaśnie, więc w nowej, raczej nie będzie można zobaczyć corocznych podwyżek płac i zwiększenia poziomu zatrudnienia, o co postulowały związki reprezentujące sektor publiczny.

Bogdan Feręc

Źr: Dept. of Finance

Polska-IE: Udostępnij...
Premier odcina się
Możemy iść do fry
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish